piątek, 28 lutego 2014

Gdzie oni są?, ci wszyscy moi przyjaciele

Gdzie oni są?, ci wszyscy moi przyjaciele? 
     
         -Słuchaj nasza przyjaźń będzie trwać wiecznie- prawiła brednie moja koleżanka. -Będziemy razem jeździć kolejką o szóstej rano do zakładu. I szyć torby, przy jednym stanowisku.

-To będzie super!!- teraz ja bredziłam. Nie do końca mi wiadomo, dlaczego wdychanie kleju. I przyszywanie sobie palców do owych toreb na maszynie. Wydawało mi się wtedy takie atrakcyjne. No ale mama mojej przyjaciółki pracowała na takim stanowisku. Więc powiedzmy, że jakby nie miałyśmy innego wyboru.

-Gośka jestem w okolicy, wpadłabym na kawę?.- ja
-No przyjęłabym cię, ale teraz nie mogę. Bo wycieram kurze- męczeńskim głosem odpowiada koleżanka
-Rozumiem, mnie też po wycieraniu kurzy paraliż bierze. Więc ta kawa mogłaby ciebie pewnikiem zabić. 
Bip przerwane połączenie, bip przerwane połączenie.
Trochę mnie sumienie ruszyło, bo może królowa angielska do niej przyjeżdża i dlatego wylizuje pod kafelkami.

   Siedzę sobie w przychodni czytam książkę. Kiedy następuje na mnie atak. Nie jestem w stanie się nawet bronić.
-Pani!! ja to miałam kiedyś przyjaciółkę- ciągnie nacierająca
-A taka niby milutka była, aż z moim mężem gadzina odeszła!!!  - zauważyła prowadząca monolog
- Naprawdę co Pani wtedy zrobiła?!!!!- zyskuję moje zainteresowanie atakująca
-A nic, wzięła palanta, to ma za swoje!!

A ja się Gośki czepiam!!. Może jej jakąś miotełkę do kurzy wyślę, w ramach przeprosin?. Lub zamówię prenumeratę gazety "Zajadę się dla swojego męża i dzieci na śmierć"?.

-Ja to z moim przyjacielem, ciągle się spotykamy- prawi kumpel
-Piotrek, ale jakim cudem jak on mieszka za oceanem!!
-W internecie w kompa gramy!!




-Miałem kiedyś przyjaciela- Mówi mściwie starszy Pan do swego kolegi.
-ale został komornikiem i mi przeszło!!!.
-Józek co ty wygadujesz!!, przecież komornik też człowiek!!- wykrzykuje drugi
-Tak on był człowiekiem, dopóki mi telewizora zbir nie zabrał!!

-Dorka do kogo dzwonisz?.- pyta znajoma
-Do przyjaciela- odpowiadam wykręcając numer
A w telefonie - jeżeli chcesz wybrać lokatę na pół roku mój przyjacielu wciśnij 1., jeżeli chcesz nawrzeszczeć na telemarketera by się dowartościować wciśnij 2., nie wciskaj 3., bo reklamacji nie uwzględniamy. Dziękujemy




Pozdrawiam









4 komentarze :

  1. To co piszesz jest niestety, smutną prawdą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze rzeczywiście jest taki deficyt przyjaciół?, czy mi się coś ubzdurało?. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. No nie, ja mam dwie fajne przyjaciółki od- uwaga- 25 lat! I chociaż widzimy się raz na ruski rok, a nasze spotkania wyglądają jak obrady sejmu ("teraz ja mówię! Nie, bo ja! Nie, ja byłam pierwsza! Dajcie mi opowiedzieć") to i tak jest fajnie :-) pozdrowienia - Anonimowa Anka ;-)

      Usuń
    3. Ania szczerze zazdroszczę:) Pozdrawiam:)

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka