czwartek, 6 lutego 2014

Zrobić ci coś?

- Dorcia zrobić ci coś?-Pyta mój małżonek

-Tak, zrób mi herbatę, albo nie kawę. -Proszę -dodaje szybko, by nie wyjść na źle wychowaną

-Już robię- dodaje ślubny, nalewając z głośnym szumem wodę  do czajnika.
Woda się gotuje, a małżonek przypomina sobie, że czegoś nie zrobił w garażu. A jest to sprawa tak niecierpiąca zwłoki, że herbata, kawa, żona, woda, czajnik. Razem wzięte do kupy wyparowują z jego umysłu jak kamfora.

Co może zrobić w tym przypadku żona?

a) Jeżeli chcę się napić tej cholernej kawy, to musi sama ją sobie zrobić.

b)Oczywiście, może się unieść honorem i poczekać, aż Ślubny przylezie z tego garażu. 
    Lecz jest to ryzykowne, bo posiedzenie garażowe może się przedłużyć.

c) Małżonka, może się udać dostojnym krokiem do miejsca odosobnienia Ślubnego. I zapytać delikatnym głosem -Mężu, a kawa?

d) Druga wersja (bardziej do mnie przemawia)  Małżonka przemieszcza się z prędkością światła, potykając się o własne nogi. I z wrzaskiem - A kawa!!!! wpada do "pokoju samochodowego"

U mnie przeważnie kończy się na podpunkcie a)

Teraz wyobraźmy sobie, odwrotną sytuację. Leżymy z nadobnym Małżonkiem w łóżku.
A ja namiętnym głosem zadaję pytanie -Zrobić ci coś? -I zaraz zasypiam.

Ps. Co może zrobić w tym przypadku Mąż?, obejmuje

                                  C E N Z U R A





Pozdrawiam

2 komentarze :

  1. he he u mnie raczej wygląda to tak "napijesz się herbatki???" - no pewnie " to zrób i dla mnie"
    zapraszam do siebie
    http://szalonamama.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha ha no to też jest metoda;) P:

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka