poniedziałek, 10 marca 2014

Odwieczna walka Baby i Dziada


Siała baba mak,
nie wiedziała jak.
A dziad wiedział,
nie powiedział.
A to było tak...

     Dlaczego ten cholerny dziadyga, nie powiedział tego babie?. Dlaczego baba siejąc mak, powinna pytać o to dziada?, przecież to nie matematyka kwantowa. Tylko wystarczy posiać w równym rzędzie.O co tutaj chodzi?. Ta wojna płci?.


Pan Bóg stworzył kobietę i mężczyznę, podobno na swój obraz. Tak tylko spartolił robotę, oj spartolił. Według innej teorii, jeszcze niedawno hasaliśmy po drzewie. I to by raczej było bliskie ideału. Bo Boskiego palca próżno w nas szukać. Zawsze, któraś ze stron chce być na górze.

-A te kobiety to mają takie cienkie głosiki.- nieudolnie piszcząc naśladuje nasze głosy kolega
-A co mam se papierem ściernym przejechać po gardle. Byś uznał mnie za kompana?- ripostowałam
-No, ale przyznasz, że jesteśmy lepszymi kierowcami?
-No zarąbistymi, widziałeś tego debila, co zapierniczał w tym stiuningowanym czerwonym gównie. I o mało co nie rozjechał ludzi na przejściu. Do dzisiaj jestem pod wrażeniem, jego talentu.

Dlaczego ta walka?. Czy wy też babki macie wrażenie, że z góry przez większość facetów (Chwała tej mniejszości) jesteście traktowane jak osoby niższej kategorii.

-Paniusia se tu przejdzie bokiem, bo se butki upier..li- rechotał zadowolony budowlaniec, pilnując swojej dziury, którą wykopał już kilka dni temu. Nie wiem, dlaczego dziura musi być pilnowana, ale może jest to jedyna, którą palant w życiu widział. To pilnuje, bo druga już mu się nie trafi.
-Paniusia se poradzi, ten Pan w szpitalu jej powiedział, że jest zdrowa. I żółte papiery na nic się jej nie przydadzą. Najwyżej może pierd...ąć jednego z drugim budowlańca, ale to tylko jak ją któryś wkurzy!.
Widok miny "zatroskanego o dziurę", jak w tej reklamie "Bezcenny".

Jakoś udało mi się w tych wysokich butach, przejść dalej. By napatoczyć się na inny typ.
Tak zwany Macho Grande (czyt. zadufany dupek, niestety nieodosobniony przypadek) charakteryzuje się, małym móżdżkiem, w którym gdzieś jakimś cudem udał się wcisnąć pociąg do seksu i pociąg do siłowni.
Macho Grande spojrzy na ciebie powłóczystym wzrokiem, oceni czy jesteś przydatna do czegoś (nie wiadomo do czego?, czy do tkania dywanów?. Po których będzie się przechadzał idiota, czy do noszenia wiadra wody, które wychłepcze po ćwiczeniach.) Mój Macho stwierdził, że chyba jestem za cienka w uszach i wiadra nie udźwignę. I zawiesił wzrok na innej ofierze. No tak, ta przynajmniej miała warunki!! i nie mówię tutaj o bicepsach. Czy jej talencie tkackim.

A spróbuj się wybrać na przejażdżkę swoim damskim pierdzikółkiem. O!! tu z daleka widać, że to jakieś głupie babsko jedzie!!, które zielonego pojęcia nie ma o prowadzeniu!!!. Aż dziw, że auto w ogóle się porusza. Przecież ty nie wiesz do czego służy kierownica?, nie mówiąc o biegach. I jak tylko zobaczysz jakiegoś Pana i władcę w męskim samochodzie (czyt. Audi, BMW,  Volkswagen). Powinnaś niezwłocznie wjechać do rowu, by go przepuścić. Albo przynajmniej spalić się ze wstydu, że nie udało ci się przejechać na pomarańczowym świetle. Czego skutkiem, biedaczyna, musiał stanąć na światłach. A przecież te samochody, nie powinny się zatrzymywać!!!. One są stworzone do ciągłej jazdy!!!. Tankowanie powinno w nich się odbywać jak w samolocie, w ciągłym ruchu.

No i na koniec tak zwana twoja (kobiety), przydatność do użytku. Tak jesteś towarem użytkowym. Kiedyś młoda, zwracają na ciebie wszyscy uwagę, no chyba, że masz ksywkę  "pasztet". Wtedy zwracają na ciebie uwagę ci z mięsnego. 
To jest twoje pięć minut. Tłumy szaleją, faceci się ścielą przed tobą niczym łany pod sierpem. Mija trochę czasu, wybierasz jednego z tych "ścielących" i rodzisz dzieci. Nie zastanawiasz się nad tym, że czas leci i twoja przydatność na wartości wciąż traci. Bo walczysz o przetrwanie wychowując dzieci, próbując przy tym robić "karierę". Tak po trzydziestce, dochodzi powoli do ciebie, że coś jest nie tak. Skąd ta zmarszczka?, trzeba szybko kupić krem, to na pewno pomoże?. Nieprawda nie pomoże. A spróbuj miniówę ubrać, to zaraz dostaniesz opinię, że z tyłu liceum, a z przodu muzeum.  I to nie tylko od męskiej części społeczeństwa. 
Kiedyś na jednym forum przeczytałam,  że po trzydziestym piątym roku życia. To kobieta nie powinna chodzić w trampkach!!. A w czym? sabotach, żeby wszyscy słyszeli, że idzie. By ją mogli ukamienować?.

     A ja to chrzanię, kobieta też człowiek. I dopóki mi sił starczy. To będę zasuwać w trampkach. No chyba, że moje zgrabiałe ze starości paluchy. Nie będą mogły zasznurować butów, to sobie kupię takie na rzepy. 
Nie dajmy się zwariować, nie istniejemy dla mężczyzny. Lecz dla siebie!!!.

Pozdrawiam
 


  

6 komentarzy :

  1. To tak pewnie z okazji Dnia Mężczyzny;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha a gdzie tam, zapomniałam że dzisiaj dzień mężczyzny. Wszystkiego najlepszego dla Panów, ale nie typu Macho Grande:)

      Usuń
  2. Heheh no ładnie...Ja to zawsze słyszę: Ja wiem, że Pani sobie poradzi ale i tak pomogę...przynajmniej z kulturą...No bo jak przy 3 chłopców sobie nie radzić nie ma bata...A po 35 roku hmm bo ja wiem czy będe zmarszczek szukać jak są to i tak będą, może rzadziej będę patrzeć w lustro żeby się nie przerazic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, takich mężczyzn lubię, którzy kobiecie z dziećmi pomogą. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wolałabym nie mieć racji:) Pozdrawiam

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka