środa, 5 marca 2014

Podręczny zestaw przyszłego emeryta

        Słońce świeci na dworze, które optymistycznie nastraja. Wszystko wydaje ci się piękniejsze. Nawet sąsiadka z krzywym wzrokiem, wydaje ci się milsza. Bo przecież co biedaczka może na to, że ma taki durnowaty grymas na twarzoczaszce. Twoja wina, że jej się tak stało!!. Trzeba się było tak nie obnaszać obdrapanym "pierdzikółkiem"!!. Tylko np. hulajnogą przemieszczać z zakupami i dziećmi uczepionymi u szyi. Nie tracąc przy tym prędkości.


       W ogóle ostatnio, jakby więcej tych dobrych informacji. Pierworodny dostał trójkę z biologi. Chociaż sam był zaskoczony na lekcji, że Pani każe im wyciągać kartki by napisali sprawdzian. Normalnie istny cud.
Drugorodny powoli zaczyna mnie przerażać, znajomością sprzętów rtv i agd. Nic się przednim nie ukryje. Doszło do tego, że boję się przy nim cokolwiek wciskać. Bo on zaraz powtórzy operacje.  I teraz muszę zbywać pytania męża.

-Przecież mamy zmywarkę!!, to dlaczego nie ma czystych talerzy?
-Nie ma i nie będzie czystych talerzy w tym domu , syn się uczy!!!.
-Ciekawe co na siebie założymy, jak pralki też nie będziemy używać!!- ciągnął szczerze zainteresowany odpowiedzią mąż.
-Jest jeszcze ta metalowa tarka, podwójne korzyści. Bo nie dość, że pierze. To jeszcze można na niej zagrać!!.- Uświadomiłam ślubnego
-A paznokcie odrosną!!

Pełni szczęścia dopełniła informacja, że emerytura z Zusu będzie o pięć złotych większa niż zakładaliśmy. To dobrze!!, to dobrze!!, będzie za co kupić trutkę na myszy, by się ukatrupić!!!!.

     Tyle szczęścia, zaczynam się bać, czy nam się za dobrze nie powodzi. Bo wiadomo, że fortuna kołem się toczy!!.


      Wczoraj byłam z Drugorodnym u Pani psycholog. Kobiecina nie widziała go miesiąc. I była pozytywnie zaskoczona skokiem do przodu, w jego rozwoju. Młody próbował nazywać wszystkie zwierzęta jakie mu pokazała. Kolory nadal kuleją. Zaczynam podejrzewać, że może on jest daltonistą!?. 


Wracając do domu, kiedy skupiłam się na tym by nie przyfasolić w inny samochód. Lub nie wieźć na masce, przypadkowego przechodnia. Usłyszałam głos Drugorodnego.

-Topara!! (kopara)
-kopara synku!!, a jaki miała kolor?
-Źiółty (żółty)



Pozdrawiam




 


16 komentarzy :

  1. Taki okres ja też chronię swój sprzęt, ale niestety bym musiała go na klucz zamknać albo do piwnicy wynieść...
    To się rzucili z tą podwyżką niech ich coś trzaśnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ciężka sprawa, człowiek przyzwyczaja się do dobrego. A teraz miałby z tego nie korzystać ?:)

      Usuń
    2. Hmm czasem trzeba, chociaż niewyobrażam sobie prać w misce te góry prania albo zamiatać dywany z sierści zwykłą szczotą bo odkurzacz trzeba trzymać jak najwyżej się da...

      Usuń
    3. Ja do tego bym dodała jeszcze pranie nad potokiem to dopiero byłby hardcore :)

      Usuń
  2. Moje dzieci też są znawcami wszelkich sprzętów w domu. Podpatrują jak się je obsługuje i potem po kryjomu wciskają. Szczególny pociąg mają do pralki i zmywarki.
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pralka i zmywarka też są hitem, chociaż na razie na prowadzenie wysunął się pilot od dvd:) pozdrawiam

      Usuń
  3. ojoj.... bez zmywarki życia sobie nie wyobrażam ;-)
    Matko kochana na samą myśl jakby wyglądało w mojej kuchni bez tego sprzętu dostaję gęsiej skórki.
    Wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha to prawda, ja nie mogę sobie przypomnieć. Jak to było kiedy nie miałam zmywarki:). Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  4. Ja też uważam, że Państwo powinno wysyłać z pierwszą emeryturą rewolwer. Wyszłoby taniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda i jakie to ekonomiczne. Bo jakby się jakiś delikwent wykończył patrząc na swój kwitek z emeryturą. To pistolet można przekazać następnemu:)

      Usuń
  5. prognozowana emerytura zawsze mnie rozwala. Otwarcie koperty to taki humorystyczny epizod szarego długiego żywota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak poczucie humoru to Zus ma jak mało kto:)

      Usuń
  6. Jestem :) I zaraz obserwuję :)
    Największą uwagę w tym poście zwrócił ostatni dialog Twój z synkiem, bo widzisz Filipek mimo, że nie mówi, to czasami nie rozumie. I nie odpowiada na zadawane pytania. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Pati cieszę się, że do mnie napisałaś. Brak rozumienia mowy, jest jednym z zaburzeń rozwoju, który ma wpływ na mowę. Jeżeli masz jakieś pytania, wyślij mi wiadomość na pocztę. Chętnie na nie odpowiem w miarę swoich możliwości. A badałaś słuch synka?. Pozdrawiam

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka