wtorek, 4 marca 2014

Władca pilotów

       Dawno, dawno temu. Za górami za lasami. Żył mądry człowiek, którego zwali Tomas Edison. Osoba ta wynalazła kinetoskop. Później lawina ruszyła i bracia Lumiere stworzyli kinematograf, który wyświetlał obrazy na ekranie. Wtedy wszystko na dobre się zaczęło!!. Prawie każdy marzył o białej szmacie na ścianie i aparaciku co wyświetla obrazki.


        Minęły lata i powstał pierwszy telewizor. To było wydarzenie!!!. Na początku miało go niewielu. Później coraz częściej rozgaszczał się w domostwach.

        Pamiętam mgliście nasz pierwszy, wiem że szrot chodził na zapałki:). Już tłumaczę, wciskało się gdzieś z tyłu zapałkę i wtedy chodził bez zarzutu. Jeżeli zapałki zabrakło, przestawał działać. Wot mechanika!!
Następnie mieliśmy wersje sprzętu na bogato (czyt. co by sąsiadom oko zbielało). Czyli dwa telewizory w jednym pokoju. Jeden nie chodził, ale był. Zawsze można było na nim kwiatek postawić. I było z czego kurz ścierać  Drugi chodził jak się mu zdrowo w obudowę przyfasoliło. Chociaż czasem modlitwy nawet nie pomagały, by chciał zadziałać. Wtedy drałowało się kilka klatek dalej do magika, który odczyniał czary nad telewizorem. I ustrojstwo znowu chodziło.
No, ale nic nie mogło się równać, z kolorowym telewizorem. Gdzie te czasy, kiedy stało się w długich kolejkach. By dostąpić zaszczytu wizji w kolorze. Co prawda kolory oględnie mówiąc były do dupy, ale były. I nie trzeba było patrzyć przez pomarańczowe szkiełko (moja skromna wersja kolorowego telewizora) by zobaczyć film w kolorowych barwach.

       Telewizor sobie, ale człowiek to z gruntu istota wygodna. Dlatego kwestią czasu było wynalezienie pilota. Na początku nie miał on w polskiej rzeczywistości racji bytu. Bo po co komu pilot? jak są tylko dwa programy?. Z czego na pierwszym lecą obrady rządu?. To i tak częściej chodził drugi.
Pamiętam gdy ojciec z Anglii przywiózł telewizor, który na obudowie miał dwanaście przycisków i do kompletu pilota.
Ten bezradny wzrok mamy!!, który mówił:
-trzeba zakleić te dziesięć!!!, to może nie będzie nas to tak wku...ć!!!! (czyt. denerwować)
  
     Kolejne lata przyniosły rozwój "programizacji". I mamy wpip programów, z którymi człowiek nie wie za bardzo co zrobić. Możemy wybrać z gotowania!, sprzątania!, urządzania, programowania!, modlenia!, mordowania!, biadolenia!(to akurat potrafię) itd.

     Teraz skupmy się na moich latoroślach. Obcy jest im świat bez pilota. Nie docierają do nich argumenty typu:
-Synu jak chciałam w twoim wieku z kanapy przełączyć programy, to musiałam pomagać sobie długim kijem.

 Nie oni mają pilota do telewizora, do dvd, do wieży, do aparatu fotograficznego!!!. Szkoda, że jeszcze nie do lodówki i szafki co by sama czipsy przynosiła!!. I jeszcze się przy tym kłócą straszliwie, kto ma go trzymać?. Młodszy nie potrafi zliczyć do trzech, ale pilot nie kryje przednim żadnych tajemnic. Starszy potrafi zliczyć do trzech (nie powiem długo to trwało), a pilot jest mu tak niezbędny do życia, że jakbym mu go zabrała z ręki. To by się biedaczyna udusił. I tak walka trwa.
-Oddaj mi tego pilota!!- Pierworodny
-Niee!!- drze się Drugorodny
-Daj bo chce przełączyć!!!- Pierworodny
-Niee!!!- Drugorodny
-Mamo on nie chce mi oddać pilota!!- krzyczy starszy syn
-Jak ja wam zaraz dam pilota, to program będziecie sami oglądać jak sobie teatrzyk zrobicie!!!- użyłam argumentów
Tak kto ma pilota ten ma władzę. A tej z rąk stara się nikt nie wypuścić.
republika.pl




Pozdrawiam
Ps. Ja naprawdę nie przekupiłam tej jednej osoby na fejsie:). Ania dziękuję:)

8 komentarzy :

  1. U nas niepodzielnie pilotem rządzi mój mąż, no i to na tyle jego władzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha no tak czymś rządzić musi:)

      Usuń
  2. Ja bym potrzebowała pilota do pilota, bo ten od telewizora zawsze przepada nie wiadomo gdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha bardzo mądrze mi też często by się taki pilot przydał:)

      Usuń
  3. u mnie jest tak samo, to trzech nie policzy ale obsluge pilota dvd zna wysmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to są dzieci 21 wieku. Im wszystko łatwo przychodzi co związane z elektroniką, bo to ich interesuje. A liczenie przecież jest takie nudne:)

      Usuń
  4. u nas na szczęście jeszcze tego problemu nie ma z walką o pilota :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jeszcze trochę:) pozdrawiam

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka