wtorek, 25 marca 2014

Zawsze coś, czyli pracownik korporacyjny

   


 Zawsze coś, mucha ma rację
Kiedy jesteś dzieckiem, dobrze się uczysz. To zawsze słyszysz. 
-Nie spoczywaj na laurach, musisz z siebie więcej dać. 
-Mamo, dostałam piątkę z matematyki!!
-Ale z polskiego, masz tylko czwórkę!!!

 Zawsze coś!!

Dorośli wcale nie mają lepiej!. Łazisz codziennie do tej pracy. Wypełniasz te tabelki, rubryczki i papierki. Flaki sobie wypruwasz, by osiągnąć założony budżet. Wchodzisz bez masła w tyłek przełożonym. Otwierasz drzwi samochodu, przed szefem. I swój płaszcz rzucasz mu pod nogi. By łajza po nim przeszła. Bo zaparkował koło kałuży.

 Cieszysz się jak dziecko, że udało ci się przekroczyć zakładany pułap. 
W myślach leżysz, już na plaży w ciepłych krajach. Dokąd pojedziesz za tak ciężko wywalczoną premie. 

A tu dupa. Przychodzi mail z wiadomością. Owszem firma jest z ciebie zadowolona. Nawet dostaniesz zdjęcie pamiątkowe z prezesem. Na którym widać, że całujesz go po rękach. Lecz z powodu, trudnej sytuacji finansowej (czyt. szef, nie może sobie kupić nowego BMW). Premie zostały wstrzymane do odwołania. Dobra wiadomość jest taka, że pokazałeś jak dobrym jesteś pracownikiem. Więc kolejny budżet do wyrobienia masz jeszcze wyższy!!!!. 


Jedyne co możesz zrobić, to zabrać zdjęcie z palantem do domu. I urządzić zawody w pluciu, na wątpliwy prezent.  By chociaż trochę ulżyć sobie i rodzinie. Po stracie upragnionych wakacji. 

 Pamięć "możnowładców" jest krótka i nastawiona tylko na sukces. A nie daj Boże ci się noga podwinie . To zaraz się wrony zlecą.
-No jesteśmy z ciebie zadowoleni. Ale inny dział wyrobił więcej, można?, można.

-Widzę, że wyrabiasz się z tematami. Więc zwiększamy ci teren działania. 
Następnym razem nie wyrobisz premii. Bo z pracą, nie będziesz wyrabiał na zakrętach!!.

-Tutaj postaw szlaczek, tam kółeczko. Bo centrala się przychrzani. 

-Wypełnij anonimową ankietę. Jakie zastrzeżenia masz do firmy? i co byś w niej zmienił?. Wyślij odpowiedzi ze swojej poczty. By "Przodownicy", mogli się szybko do tego ustosunkować.

-Pojedź na durne dwudniowe szkolenie, z tego samego tematu co zawsze. Czyli "Jak zwiększyć dochody firmy i się przy tym nie pochlastać". 
Przy czym to drugie, jest łatwiejsze do zrobienia.

-Stań na jednej ręce?, nie potrafisz?. To znaczy, że dobrze nie rokujesz. Iksiński wczoraj stanął. To nic, że dzisiaj nie może podrapać się po tyłku. Dyrektor był pod wrażeniem!!!.
 


Nie wiadomo jakbyś był dobry, to i tak zawsze możesz być lepszy. Nie dadzą ci spocząć na laurach



Brawo, brawo, ale jak przychodzi co do czego. To nikt nic nie powie.

Pozdrawiam

Ps. Polub Mam do powiedzenia na fejsie:)





14 komentarzy :

  1. "...a dnia następnego jak trzeba będzie to i tak cię zwolnią"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet, nie dnia następnego, tylko w ten sam dzień!!

      Usuń
  2. Znam to skądś;) I nie należy zapominać, że nie ma ludzi, których nie dałoby się zastąpić:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zawsze ktoś jest od ciebie lepszy!!

      Usuń
  3. A zwolnoc sie nie moge bo kredyt na dom rachunki za telefon, internet, samochod, itd. No nic trzeba bedzie utlumic instynkt wolnosci I robit do emerytury :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka prawda, człowiek przyzwyczaja się do dobrego:). Ciężko z tego zrezygnować i nagle przenieść się pod namiot:)

      Usuń
  4. Najlepiej wyrabiać plan. A czasem ciut mniej , a potem odrobinę więcej . Wtedy spokój. Oczywiście jak ciut mniej , to trzeba się trochę potłumaczyć , ale z to się da przeżyć i przynajmniej nie dowalą kolejnego celu . Najlepsze są jednak spotkania pracowników po ankietach "anonimowych" z prezesami na zasadzie " Jest za..biście chwalmy pana" , a w myślach ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no właśnie trzeba tak kombinować. By samemu łapać oddech, a przełożeni byli zadowoleni. Anonimowe ankiety, są najlepsze. Bo jakbyś się starał, to i tak nie jesteś anonimowy:). A chwalmy pana jest na porządku dziennym, łącznie z całowaniem zdjęcia prezesa na powitanie:)

      Usuń
    2. Eee tam całowanie zdjęcia ;-) nasz prezesiunio gdy był z nas zadowolony za wyrobienie norm za zeszły rok, to stwierdził na podsumowaniu, że zamiast premii możemy zacząć mówić mu na "ty".... Taka nobilitacja! Po nocach nie spałam z emocji. Teraz gdy przychodzimy rano, to od razu graba z prezesem, "siema Maciej" i jazda, wyrabiamy ponad normę;-) dobrze, że chociaż reszta ekipy jest normalna. Korporacyjne pozdro- Anka.

      Usuń
    3. Haha Ania ty to masz szczęście, z prezesuniem na ty, szczęściara. Nie ma to jak korporacja, mięso armatnie:) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Dlatego większość robi tylko tyle ile ma i jeszcze narzeka głośno, że roboty w hu...i trochę...do takich to się jakoś nikt nie przyczepi bo robią wszystko co powinni i spoca się przy tym nieźle ;) im nikt nic nie dołoży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha No właśnie narzekanie, nie jest mile widziane. Ty musisz z śpiewem na ustach pędzić do roboty. I jak napisałaś tak dobrze udawać robotę, by uważali, że jesteś niezastąpiony:). Niektórzy są w tym mistrzami...

      Usuń
  6. nie pracowałam nigdy w korporacji. Chyba nie żałuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha prawda nie masz czego żałować:)

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka