wtorek, 15 kwietnia 2014

Cybex (CBX) Free-Fix - 15-36 kg


Dzieci rosną w ekspresowym tempie. Jeszcze tak niedawno Drugorodny, potrzebował fotelika z nosidełkiem. Mama go mogła zabierać pod pachę. I bez przeszkód przenosić z miejsca na miejsce. Teraz mogę sobie pod pachę wsadzić, co najwyżej gazetę. I to taką miękką, by się nie pokaleczyć.
Bo jak bym próbowała wsadzić młodego z fotelikiem pod pachę, mogłoby się to dla mnie skończyć kontuzją.

 Z fotelika 9-18 kg synek też już powoli wyrasta.Oczywiście jeżeli obleczony jest w grube barchany, które przy naszej zmiennej i wietrznej pogodzie nie są rzadkością. Jeszcze na upartego, mógłby jeździć w starym. Lecz dla jego wygody i bezpieczeństwa postanowiliśmy kupić nowy, który już posłuży na dłużej małemu pędziwiatrowi.

Wybór firmy nie był trudny. Bo od dawna wiedziałam, że kolejny  będzie fotel firmy Cybex. Wybraliśmy Model Free-Fix - 15-36 kg z Isofixem kolor Cobblestone.

                          
 Specyfikacja

Fotelik samochodowy dla dzieci z przedziału  wagowego 15-36 kg (4-12 lat). Montowany w samochodzie za pomocą sztywnych łączy systemu ISOFIX lub za pomocą 3-punktowego samochodowego pasa bezpieczeństwa na przednim lub tylnym siedzeniu samochodu. CBX Free.Fix wyposażony został w nowoczesny system ochrony w przypadku kolizji bocznej. Fotelik otrzymał bardzo wysokie noty w testach bezpieczeństwa najważniejszych firm w 2010r.
 

Internet
Fotelik kupiłam w sklepie internetowym, po promocyjnej cenie. Szybka dostawa, w piątek zamówiłam, w poniedziałek rano był już w moich ramionach, że tak się wyrażę. 

Kurier się nie nadźwigał, bo fotelik jest lekki 6,6kg da się jakoś przeżyć. 
Oczywiście postanowiłam, otworzyć paczkę przy dostawcy, by zapobiec ewentualnym usterkom. 

Karton komisyjnie został otwarty, przy dwuosobowej części komisji w składzie:

Prezeska- Dorota W.
W-ce Prezes- Miły pan kurier

Po tryumfalnym zadźganiu kartonowego pudła, nożem do trybowania mięsa. Naszym oczom ukazał się fotelik w lekkim stanie rozkładu. Czyli w dwóch częściach. Podstawka i oparcie. Bo inaczej by się nie zmieścił do pudła. Spojrzałam w popłochu na kuriera, ten na mnie. Kurier tylko wydukał

- Ja to dla dziecka od razu kupiłem fotelik złożony!!.

Znalazł się mądrala, on kupił złożony!!.

Na szczęście operacja połączenia podstawy z oparciem. Nie okazała się zbyt skomplikowana. Bo po prostu trzeba na przysłowiowego chama wcisnąć łącząc drążek, który znajduje się z tyłu podstawki, z haczykiem umiejscowionym w dole oparcia. 

Pierwsze wrażenie jest takie, że coś się połamało, ale na szczęście to tylko wrażenie. Więc się nie przestraszcie, głośnego kliknięcia. 

Fotelik prezentuje się przyzwoicie. Wysokie i szerokie oparcia boczne, mają za zadanie nie daj Boże w razie wypadku. Pochłaniać energie uderzenia bocznego.

Fotelik posiada system Isofix, który gwarantuje stabilny i bezpieczny montaż fotelika w aucie. Jeżeli ktoś nie posiada tego ustrojstwa, to zawsze można mocowanie złożyć:).

Zagłówek ma siedmiostopniową regulację wysokości, a oparcie można dostosować do kształtu fotela samochodowego, odchylając oparcie fotelika. Przy tej operacji znowu słychać głośne kliknięcie.


Pokrowiec się łatwo zdejmuje, co przy Drugorodnym jest bezcenne. Służą do tego proste zaczepy. System wentylacji mam nadzieję, że się sprawdzi podczas letnich upałów. 


No i fajnie, że jest dosyć lekki. Waży tylko 6,6kg. Co prawda nie planuje biegać z nim w maratonie, ale czasem go będzie trzeba przenieść. Więc super, że nie muszę trenować na siłowni by tego dokonać. Tylko jedną ręką mogę go zarzucić na plery i hajda w siną dal. 

Do ulotki była dołączona lista marek samochodów, dla których preferowany jest fotelik. Wyszczególniona jest marka, rok produkcji i miejsce na którym może być montowany fotel. 
 

Już niedługo czeka nas test. Kilka tysięcy kilometrów do przejechania. Zobaczymy jak sprawuje się w trasie. Oczywiście zdam relację.


Pozdrawiam



6 komentarzy :

  1. My tylko preferujemy isofix, zdecydowanie jest bezpieczniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż tam fotelik... Twój Drugorodny jest niesamowicie przystojny :)
    (Co to, do cholery, jest trybowanie mięsa????)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana trybowanie mięsa, to po prostu oddzielenie jego od kości:) Dziękuję za komplement dla Drugorodnego:)

      Usuń
  3. Jeśli masz ochotę to zapraszam to zabawy 'Mama na szóstkę!':
    http://lisiamama.blogspot.com/2014/04/mama-na-szostke.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, za wytypowanie do zabawy. Przyznam szczerze, że mam awersje do takich łańcuszków odkąd w podstawówce musiałam przepisać jakiś długi list dziesięć razy, bo jeżeli bym tego nie zrobiła. To moją rodzinę by spotkało nieszczęście:)). Może jak znajdę chwilę czasu po świętach:), ale nie obiecuje:)

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka