wtorek, 1 kwietnia 2014

Wygodne życie


W dupach się wszystkim poprzewracało. Lubił mówić mój znajomy. Tacy wszyscy są wygodni, że już nie ma komu pracować!!. Jakby się dało, to do kibla by jeździli na hulajnodze!!.
Akurat jego szef, czasami jeździł na hulajnodze po firmie i często było to też ustronne miejsce. I pewnie usłyszał jak znajomy kłapie dziobem na prawo i lewo swoje mądrości. Więc kolega, szybko musiał zmienić swoje poglądy, na kibelkowe dziwactwa szefa.

Wybrałam się z Drugorodnym do galerii handlowej.  Wielki oszklony gmach, do którego kobiety wchodzą z podniesioną głową, a mężczyźni wychodzą ze spuszczoną. Dźwigając zakupy swoich pań.

 Długie ruchome schody, prowadzą na górę. Schody z natury zbudowane są po to, by po nich wchodzić. Lecz nie te w galeriach. Choćby ci tętnicę ktoś uszkodził, a krew by sikała dookoła. To żadna osoba się nie przesunie do przodu. Każdy musi dostojnie dowieść swój leniwy zadek, na swoim schodku. Czy to na górę wjeżdża, albo zjeżdża w dół. Chociaż obok są piękne drewniane schody, to nikt z nich nie korzysta. Poza kilkoma starszymi osobami, co pamiętają jeszcze czasy. Kiedy schody ruchome były, a jakże!!. Tylko co z tego jak nie działały. 

Efektem schodowego uzależnienia, jest zasadzka na niektórych, którzy upojeni jazdą. Nawet nie zauważą, że jego schodek dojechał na swoje miejsce. I niejeden się wyrżnie zdziwiony, a co? myślał, że go dowiozą do domu?.

Codziennością są dantejskie sceny, w wykonaniu milusińskich, którzy owszem wejdą chętnie do przeszklonego budynku. Tylko, że jak zobaczą ruchome cudo. To już żadna cholera ich stamtąd nie wyciągnie!!. Drugorodny nie jest tu przypadkiem odosobnionym.


No ale nic, dosłownie nic. Nie może się równać z windą!.

Ten mały pokoik, wyzwala w ludziach różne emocje.
- Jedni by weszli, ale się boją
- Drudzy by weszli i już nie wyszli
- Trzeci z pewną dozą nieśmiałości, podchodzą do kwadratowej kanciapy. Bo gdzieś kiedyś słyszeli, że Maryśka jedna z drugą się w windzie zacięły. I odnaleziono je po trzech dniach, kiedy z głodu chciały już zeżreć koleżankę. 
- Została jeszcze czwarta grupa, tak zwana "hardcorowa".
Czyli po trupach do celu. Co tam staruszki o laskach, matki z dziecięciem na ręku. Najważniejsze to szybko się dostać i nie dać się wyprzedzić frajerom.

"Frajerka" zeszła po drewnianych schodach, ciągnąc za sobą drącego się Drugorodnego, który nie chciał być frajerem. Wyszła na "świeże" powietrze, wypełnione smogiem. I pomyślała, że tak naprawdę, to aż tak nie lubi wygody. Niech inni się dręczą.

Pozdrawiam
                                                             Gif z windą stąd

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka