wtorek, 20 maja 2014

Brunhildo czy słyszysz mnie?



Jak człowiek daleko sięga pamięcią, zawsze chciał komunikować się ze zmarłymi.
To ktoś, któremu sknerowaty wujek przedwcześnie "zemrzał". Chciał się dowiedzieć, w jakiej skarpecie ukrył pieniądze?.
To koło naukowe, któremu grozi rozpad z powodu braku funduszy. Chętnie by wycisnęło informacje, od nieboszczyka byłego prezesa związku, której to z rzędu kochance przekazał pieniądze z ich składek?.
 W każdym bądź razie za tak drastycznymi postępkami, musi iść zawsze jakaś ważna kwestia. 


 Często powoływanym duchem na ten padół łez, jest Napoleon Bonaparte. Jest dla mnie zagadką, dlaczego?. Może dlatego, że był konusem. I takiemu w razie czego można łatwo dokopać?. No tak tylko, że duch to podobno postać niematerialna i można zapomnieć o jego czterech literach.

Kolejna zjawa już z naszego rodzimego poletka. Nasza poetka Maria Konopnicka, która pewnie by się przewracała w grobie, gdyby wiedziała ile razy jest wzywana z tamtego świata. Pewnie coś z tym wspólnego mają testy z polaka. I dlatego kobiecie nie dają spokoju. Tylko dlaczego to zawsze jest ona?, a nie np. Adam Mickiewicz?. Pozostaje tylko nadzieja, że kiedyś pani Maria, rzeczywiście się objawi wzywającemu, by osobiście go walnąć w łeb. Na odchodnym jeszcze doda.
- Ucz się durniu!!!, a nie nękaj porządne duchy!!!.

Tam gdzie popyt, jest też podaż. Więc mamy gro specjalistów, którzy zajmują się wywoływaniem duchów i ich odsyłaniem na tamten świat. Po wyspecjalizowane grupy, które łowią duchy, a skończywszy na cioci Lutogniewie, która za stówę, wystraszoną kurą, natrze twoje członki tak skutecznie, że do końca życia ci się odechce wywoływania duchów. Jako fanka horrorów, polecę wam film "Grave Encounters". Tam jest fajnie pokazane, jak się robi w bambuko ciemne masy.

W internecie można znaleźć ogłoszenia specjalistyczne typu.
  
-Świadczę usługi polegające na wywoływaniu duchów Promocja:300 zł od ducha szamannwróżek@wp.pl
 (Swoją drogą ciekawe ile było, przed promocją?.) 


Czas by sklasyfikować, chętnych na wytarganie ducha z zaświatów.

1. Pierwsza grupa to ci mniej odważni. Stać ich na to by najwyżej wywołać ducha babci. Staruszka za życia zawsze była miła, to dlaczego po śmierci miałoby się to zmienić?.

2. Druga nie mniej ważna tzw. "Rolnicy". Jedyne miejsce, na spirytystyczne zmagania, które ich satysfakcjonuje, to zaorane pole. Nie wiem co sobie myślą, że duch będzie z daleka do nich machał chusteczką?. Ja myślę, że od razu broną ich walnie między oczy.

3. Różnej maści pseudo sataniści. Zrobią makijaż w stylu "Kiss". Będą latać na golasa za czarnym kotem, który i tak ich zrobi w trąbę. A to wszystko po to, by ujrzeć demona. Ja na ich miejscu spojrzałabym w lustro, dziwak tzn. demon jak żywy.

4. Ostatni na liście, ale nie w życiu. Prawdziwi naciągacze tzn. "specjaliści". Włączą ci muzyczkę nastrojową, wcisną kule do ręki. Czarnego Kruka posadzą na swoim ramieniu. Opowiedzą ci historie twojego życia, bez zająknięcia. Ba możesz się nawet dowiedzieć kilku szczegółów, o których nawet ty nie miałeś pojęcia!!. I w takich jakże urokliwych okolicznościach, za drobną opłatą co łaska. Możesz dostąpić zaszczytu rozmowy z bliską osobą.


Nie mam nic przeciwko wywoływaniu duchów. Bo po prostu nie wierzę, że można się z nimi tak łatwo porozumieć. Niech kumoszki na wsiach opowiadają o nawiedzonych domach, sama lubię słuchać takich historii. Za to nie ma mojej zgody, dla wykorzystywania ludzkich słabości. Bo biznesu, nie można budować na tragedii.

Pozdrawiam

6 komentarzy :

  1. Ja niestety znowu się rozpiszę . "Bo biznesu, nie można budować na tragedii. " - Tu się zgadzam w całej rozciągłości tego zdania. W żadnej kategorii i żadnym PKD. Tyle , że temat , który poruszyłaś , to w większości opiera się na głupocie. No chyba , że głupota jest rozpatrywana w kategorii tragedii. Nie znam wielu ludzi , którzy przeżyli prawdziwą tragedię rodzinną i próbowali skontaktować się z osobą bliską . Natomiast , więcej słyszałam na temat różnych kółek spirytystycznych , zgromadzeń itp. Tak samo jest z wróżbiarstwem. Nigdy nie byłam u wróżki , natomiast wiele osób znam , które za konkretną kasę skorzystały z ich usług. Kolejny przykład to znachorzy. Ostatnio jeden bardzo sławny w Polsce , który prawdopodobnie doprowadził do zagłodzenia dziecka . I ja już nie wiem czy to jeszcze głupota czy no.. nie wiem co.Jak sama napisałaś . Jest popyt , jest sprzedaż. Najgorsze jest to , że to nie są usługi za małe pieniądze. A wracając do tematu duchów , pomijając różnych Pogromców Duchów itd , to w świecie jest coś tajemniczego . Czasami zdarzają się sytuacje ,które trudno wytłumaczyć . I to też jest dobre , bo dzięki temu świat jest ciekawy. Nawet Kościół potwierdza istnienie pewnych "bytów" ( Te akurat nie są ciekawe). Myślę , że wielu z nas może przytoczyć jakąś historię , którą zapamięta do końca życia. Ja również byłam w kilku takich sytuacjach , które ,jak sobie przypomnę , to mam ciary jak nie wiem . Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Iwona, często wykorzystywane są ludzkie tragedie. Co do zagłodzenia tego biednego dziecka, to nóż się otwiera w kieszeni na ludzką głupotę. Ciągle jest wielu, którzy za namową znachora, by wsadzili dziecko do pieca, na kilka zdrowasiek:((. Trzeba edukować, a nie szerzyć zabobony. Zgadzam się z tobą, że świat jest zagadkowy i są takie rzeczy, na które nie ma odpowiedzi. Co do mnie, to jeszcze nie spotkałam się z jakąś siła nadprzyrodzoną, a spałam w podobno nawiedzonym domu, w którym duchy się przewijają tabunami. Może jak mnie zobaczyły to uciekły:))). To dopiero byłby hit, może zacznę na tym zarabiać?:))). Myślę, że prawdziwe wywoływanie duchów to nie zabawa i nie można z tego żartować. Bo później mogą z tego być tylko kłopoty. Niech Biała Magia wygrywa:))))), a z Czarną precz do lasu.

      Usuń
    2. Ty a może te duchy pomyślały , że im się konkurencja zwaliła na głowę :) Kiedyś za lat nastoletnich odwaliłam numer. Moja babcia zakupiła mi na zimę długą flanelową koszulę nocną od Rosjan. ( Swego czasu byli na każdym targu i zaopatrywali się u nich niemal wszyscy). No i kiedyś w nocy musiałam do toalety. Chcąc nie chcąc półprzytomna wywlokłam się z łóżka i idę. Nagle na przedpokoju jak byk biała zjawa , czarne rozwichrzone włosiska i paszcza rozwarta. Dopiero za chwilę jak wyskoczył mój śp. ojciec z pokoju ,zorientowałam się , że to moje odbicie w lustrze i drę się jak opętana :) Musiałam kątem oka zobaczyć biały cień w lustrze , a że w pół śnie to wiadomo :))) Co sobie to przypomnę i mojego ojca jak wyskakuje z pokoju z okrzykiem "co się dzieje "na ustach :) Obudziłam chyba cały blok:)

      Usuń
    3. haha I znowu płacze, ja przy tobie nie powinnam robić makijażu. To jest następny temat na biznes. Twoja koszula nocna od ruskich, moja niewyparzona facjata i lecimy odstraszać duchy. Ja ci mówię, krocie będziemy zarabiać, a od klientów się nie opędzimy:)). W końcu co chwilę, ktoś wywołuje duchy, a później ma problem by się delikwenta pozbyć:))

      Usuń
  2. No i znowu się uśmiałam a wniosek słuszny :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka