środa, 25 czerwca 2014

Horror "The Conjuring" (Obecność), czy rzeczywiście opisuje prawdę?



źródło Filmweb
 Zaczynam od razu z grubej rury. Film "The Conjuring" (Obecność). I zapewniam, że o takiej obecności, nikt w domu nie marzy. Nie będzie to kolejna recenzja tego horroru.
Raczej skupie się na faktach na podstawie których powstał film. I dodam kilka ciekawostek. Więc włącz muzykę i czytaj.
 


Ta historia ponoć wydarzyła się naprawdę i opisuje życie rodziny Perron, którzy kupili starą XVIII wieczną farmę w miejscowości Harrisvile i zamieszkali tam w 1971roku. 
źródło internet


Prawdziwa rodzina Perron, kupiła starą posiadłość. By w ciszy i spokoju wychować piątkę dzieci (same dziewczynki). 
Oczywiście nie mogli się wprowadzić w piękną słoneczną pogodę. Nie, był styczeń i śnieg sypał by dopełnić dramaturgi tematu. 

Podobno kiedy się wprowadzali. Zastali w domu byłego właściciela, który pakował ostatnie pudła. Ten dał im na pożegnanie dobrą radę (może go sumienie ruszyło) - "Zostawiajcie światła na noc". Ja nie ukrywam, że jedyne co bym pozostawiła w tym domu po takiej informacji, to tumany kurzu. Nie, nasi bohaterowie zbyli tę wartościową informację. Już pierwszego dnia, jedna z dziewczynek widziała w kuchni mężczyznę, który obserwował wyprowadzającego się byłego właściciela domu. Kiedy zapytała rodziców, kto to był?...ci ją zbyli. Byli przekonani, że dziewczynka myśli o "panu sumienie" i jego synu, którzy co sił zwiewali z kartonami, byle dalej od tego miejsca.

Później było już tylko gorzej. Tabuny duchów przewalające się przez ten dom. Skutecznie obrzydziły domownikom w nim przebywanie. Swoją drogą co oni sobie myśleli, oglądając go przed zakupem?. Sami popatrzcie.

Drzwi do piwnicy

Sama piwnica
Błąkające się duchy, odgłosy płaczących dzieci, uczucie chłodu, a nawet niczym nie uzasadnione  przypadki pożarów. Z tym wszystkim na co dzień musiała się zmagać ta rodzina. 
Lecz najgorszy był duch Bathsheby Sherman, który szczególnie upodobał sobie nękanie pani domu. Kim była sama Bathseba?. Podobno czarownicą, która zabiła małe dziecko pozostawione pod jej opieką grubą igłą do szycia. Samego morderstwa jak i tego, że była wiedźmą nigdy jej nie udowodniono i przez nikogo nie nękana dożyła sędziwych lat. Być może jej jedyne zachowane zdjęcie to te, ale czy to na pewno ona?. Tego nie można stwierdzić. Zwróćcie uwagę na dom widniejący w oddali.Można także odwiedzić jej grób, na starym zabytkowym cmentarzu, niedaleko farmy. 

Przed zamieszkaniem naszej rodziny w tym domu. Osiem pokoleń rodziny Arnoldów, przewijało się przez tę farmęDwie osoby się powiesiły, jedna otruła, kilka osób zamarzło. Morderstwo i gwałt na małym dziecku mogły dopełnić strasznej historiiNiewątpliwie ten dom dostał zbyt dużą dawkę złej energii.

Kilka ciekawostek

1) W filmie to Carolyn Perron zgłasza się do słynnego małżeństwa demonologów Lorraine i Eda Warrenów, by błagać ich o pomoc. W rzeczywistości to Warrenowie odnaleźli umęczoną rodzinę. kiedy ta już od czterech lat mieszkała w nawiedzonym domu. Ktoś z dalszej rodziny Perron, ich o tym poinformował. Demonolodzy znani byli z głośnych spraw opętania domów. Jak Amityville, nawiedzenie domu rodziny Snedekerów w Southington (Udręczeni). Czy słynnej lalki Annabell.

Przyznam, że kiedy oglądałam zdjęcia ze słynnymi demonologami,  nie wzbudzili mojego zaufania. Smaczku może dodać fakt, że opętanie z domu Amityville okazało się wielką mistyfikacją. Choć pielgrzymki tych, którzy w nie wierzą, nadal przewijają się w pobliżu domu. Skutecznie uprzykrzając życie nowym właścicielom. Warrenowie zgodnie twierdzili, że sprawa domu Perronów, była ich najtrudniejszą. Podobno po ich egzorcyzmach (nie wiem co na to kościół?), duchy na moment opuściły to miejsce. Lecz później powróciły ze zdwojoną siłą. No to ja dziękuję za taką pomoc.

2) Warrenowie naprawdę posiadają w swoim domu muzeum okultyzmu. Jednym z eksponatów jest lalka Annabell zamknięta w przeszklonej szafce. Oczywiście w ogóle nie przypomina tej z filmu. 

Jakie było moje zdziwienie, gdy podobną lalkę ostatnio zobaczyłam w filmie ET z 1982r. Sami zobaczcie tylko ubranie ma inne:), a podobno była to lalka kolekcjonerska.



3) Rodzina Perron tak naprawdę kupiła dom od prywatnego właściciela i w tamtym momencie byli dobrze sytuowani. W filmie podano, że posiadłość kupili na aukcji od banku, za ostatnie pieniądze.

Staram się sceptycznie podchodzić do tego tematu. Małe dzieci, które teraz wykazują się nadzwyczajną pamięcią.
Nie wiem jakim cudem mogli tam mieszkać, aż dziesięć lat!!. I samo to może przemawiać za małą wiarygodnością historii. Z drugiej strony, podupadający interes pana domu i strach przed tym czy ktoś będzie chciał go kupić?. Skutecznie mogły ich zatrzymać w miejscu. W każdym razie, film wszystkim gorąco polecam, a czy to była prawda?. To już niech każdy sam oceni.

Ps. Na koniec taka mała sentymentalna przejażdżka na farmę, bawcie się dobrze

Pozdrawiam


4 komentarze :

  1. Ja na którymś programie oglądałam o nawiedzonych domach, z duchami nie miałam do czynienia nie widziałam ich. Jak byłam maleńka to zmarły dziadek budził babcie żeby mi leki dawała i ponoć z nim rozmawiałam. Na pierwszym wynajętym mieszkaniu musiałam zamykać drzwi bo jak były otwarte to budzialam się ze świadomością ze ktoś na mnie patrzy... Czy to prawda a może takie filmy pobudzają tylko wyobraźnię nigdy się nie dowiemy, a film obejrzę może czegoś ciekawego się dowiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci podobno rzeczywiście więcej widzą niż dorośli, ale w miarę jak dorastają. Zapominają o swoim darze. Tego uczucia, że ktoś na ciebie patrzy, to jakoś ci nie zazdroszczę:))).

      Usuń
  2. Ależ ja głupia jestem, powinnam przeczytać ten post jutro rano! No ale już za późno. Nie wiem czy zasnę, bo moja wyobraźnia zaczyna pracować na pełnych obrotach:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhaha Monika no właśnie tylko wieczorem powinno się to czytać:)))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka