środa, 11 czerwca 2014

Polska dla psychicznych bogaczy


Nie to nie jest jeden z tych postów, frustrata zazdroszczącego bogatym ludziom. Daleka jestem od takich uczuć, bo na pewno w przyszłości też będę obrzydliwie bogata. Tylko muszę doczekać tego momentu. Zanim NFZ mnie wykończy. Choć przyznaję post powstał inspirowany frustrującą mnie sytuacją. "Dlaczego do "Jasnej ciasnej", w Polsce jest tak drogie jedzenie?.

Ja wiem, że to pytanie nie powinno być skierowane do was. Tylko do kolejnych rządzących, którzy oprócz włażenia w tyłek swoim prezesom, przewodniczącym i przodownikom. Zajmują się dbaniem o swój stołek i jakże wyczerpującym opluwaniem konkurencji. 

No, ale załóżmy, że na dzień dzisiejszy nie znam żadnej z tych "światłych" osób. Oni też mnie nie znają, więc można powiedzieć, że nic ich nie obchodzę. No chyba, że zbliżają się wybory. To moja skrzynka pocztowa, poszerza w cudowny sposób swoje gabaryty, a biedni listonosze. By sprostać trudnemu zadaniu, nauczyli się trudnej sztuki origami. Przyznaję są też tego plusy. Drugorodny zawsze się cieszy, gdy z facjaty delikwenta zrobię mu samolocik. Nie wiem, co na to ta druga strona?, ale zaręczam, że samolocik to najlżejsza rzecz jaka spotyka te ulotki w innych domach.   

Jako jeden z zwykłych "prostaczków" (nie mylić z tymi co polerują swoje tabliczki w sejmie). Załóżmy, że wpadł mi tak głupi i absurdalny pomysł, by wpaść do sklepu i kupić jedzenie. No niestety natury nie da się oszukać, nie to żebym nie próbowała, no kurna nie da się. Idę do tego sklepu, z głupawo uśmiechającym się robalem. Co kiedyś reprezentował, naszą drużynę piłkarską. Co też się głupawo uśmiechała, jak ich  po przegranej wykopali z rozgrywek. 

Wchodzę do sklepu i sobie przypominam, że tu płacić kartą nie można. Patrzę do portfela, uf są cztery dychy. 
No to co tam panie na liście?.

- Papier toaletowy, biały nieśmigany, do koszyka
- Płyn do toalety, w zielonej butelce. To ten co robale schrzaniają przed nim, aż im te krzywe odnóża latają.
- Chusteczki do nosa, lądują obok
- 1 chleb razowy
- 10 bułek
- Czekoladowe pierniczki, bo dzieci niestety lubią słodycze, bywa.
- Ser salami w plasterkach i , i, i.... dupa.

Czterech dych już nie ma i co ja właściwie za nie kupiłam. Bułki i chleb starczą może na jeden dzień. Papier toaletowy raczej mało do konsumpcji się nadaje. Ser pójdzie na chleb. Zawsze można żrącym płynem polać robale, to jakieś mięso będzie, ale czy ja lubię robale?. Nie wiem, nie próbowałam. Może czas zacząć?. 

Tutaj czas na trochę przechwałek. Bo byłam niedawno za granicą, taaaak bywa się dalej niż w Sulejówku. I w sklepie za odpowiednik naszego badziewnego czterdzieści złotych, można te same rzeczy kupić o wiele taniej, ba możesz kupić, jeszcze sobie jakieś frykasy, typu żelki, roladki zawijane i inne przysmaki. 
Tylko gdzie nam jeszcze do ich wypłat. Coś tu jest cholernie nie tak. 
Inny przykład może nie spożywczy. Kupuje konkretne tabletki do zmywarki, w jednym z tych sklepów, co po nich szaleje dwóch kucharzy. Patrzę w tej samej sieciówce, w Belgi. Te same tabletki o 100% tańsze niż u nas. Nie 10, nie 20, a nawet 50, ale cholerne 100%.  Czy komuś odbiło?. To jest złodziejstwo w biały dzień.

Dlatego gdy ostatni psychiczny bogacz będzie wyjeżdżał z tego kraju. Tak bo każdy z nas nim jest. To niech zgasi światło.

Pozdrawiam

6 komentarzy :

  1. Smutna to prawda Dorota… dlatego bylismy zmuszenia zamienic zl na funty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Funt do złotego, nie ma co porównywać. Nie dziwię się, że zamieniliście:)). Pozdrawiam

      Usuń
  2. szok!
    zarabiamy mniej niż pozostali ludzie w innych krajach unii europejskiej, a za wszystko płacimy więcej,
    cholerni złodzieje w tym naszym rządzie- nie da się tego inaczej opisać, a my biedni ludzie musimy płacić jak za zboże....
    i najgorsze w tym wszystkim jest to że nie zapowiada się by miało być lepiej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może oni nam chcą udowodnić, że potrafimy przetrwać pomimo to:)). Ja w każdym bądź razie przerzucam się na te robaki, nigdy nic nie wiadomo:))

      Usuń
  3. Między innymi dlatego mój mąż kilka tygodni temu wyjechał do pracy za granicę. Z dwójką dzieci z jednej pencji ok. 2 tys. zł po prostu nie dawaliśmy rady. Poziom życia tam i u nas dzieli przepaść no i zarobki... Naprawdę można usiąść i płakać nad losem przeciętnego Polaka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety smutne, ale prawdziwie. Rodziny w poszukiwaniu lepszego jutra, muszą się rozłączyć.:(((. Mogę wam życzyć tylko powodzenia. Świetnie, że walczycie o swoje:))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka