wtorek, 15 lipca 2014

I Bóg stworzył teściów i czy to było dobre?


Tak już ten świat jest zbudowany, że chcemy z kimś dzielić życie. Otępieni uczuciem zapominamy, że w spadku wraz z ukochanym(ą) otrzymujemy jego świątobliwości teściów. I to jest dopiero początek.....

- Babciu, babciu, a czym babcia do nas przyjechała?- pyta Jasiu
- Pociągiem, wnusiu, pociągiem.
- Taaaak? A tatuś powiedział, że babcię diabli przynieśli.
 

Taki kawał, na rozluźnienie nerwowej sytuacji. Przecież nie
można z góry zakładać, że to są źli ludzie. Nie to byłoby ułatwienie sprawy.....  Oni mają zawsze dobre intencje, a jak już je wprowadzają w życie to druga sprawa. 

Podejmę się tutaj trudnej charakterystyki teściów. Zaznaczam, że zbieżność sytuacji i cech podobieństwa do waszych "świątobliwości" jest czysto przypadkowa. Przyszłe, żonki i żonkosie, czytają na swoją odpowiedzialność. 


1) Wizytatorzy

Tę grupę charakteryzuje rozbiegany wzrok i częste nie zapowiedziane wizyty.

- Byliśmy w pobliżu i wpadliśmy przy okazji.
- Mamusia ma tu obok ulubiony mięsny.
- Tatuś wyciągnął mnie na spacer. I tak długo szliśmy, aż patrzymy, a tu wasz dom!!. Chyba nie przeszkadzamy?.

Nie, no pewnie, że nie przeszkadzają. W skrytości ducha obiecujesz sobie nasłać sanepid na ten "ulubiony mięsny" i wykopać wszystkie płyty chodnikowe przed domem. By "spacerowicze" mieli do niego utrudniony dostęp. 



2) Stróże czystości i porządku 

- Kochani to my!!, surprise!!
No i się zaczyna. 
- Mamo co szukasz w moich szafkach?. Kubki są w kuchni, a to jest szafa na ubrania?.
- Kochana gdybyś się mnie posłuchała to kubki by stały tu, a talerze by leżały tam, przecież tak jest wygodniej!!. 
Oczywiście, że byłoby wygodniej teściowej z metra ciętej zajrzeć w każdy kąt. Przygotuj dla niej następnym razem wygodną drabinę, to ci przy okazji zaglądania w każde miejsce. Cyckami wytrze kurze. 



3) Gdybyście się nas posłuchali!!!

Ta grupa, niby jest nieszkodliwa. Oni zawsze są po twojej stronie (niestety) i martwią się cały czas byście nie popełnili jakiegoś błędu. Oczywiście wy z upartością maniaka odmawiacie pomocy. I zawsze ponosicie tego konsekwencje. Swoją drogą już ponieśliście, bo przecież wżeniliście się w ich rodzinę. I czy naprawdę może być gorzej?. 



4) Stróże moralności

- Zobaczysz ona będzie ciebie zdradzać!!
- Widziałaś jak na nią patrzył?, to źle wróży!!. 

Prawda jest taka, że nawet gdybyś przechadzała się po mieście w czadorze i pasie cnoty z kłódką większą niż ta od bramy zamku w Malborku. To i tak wyglądasz wyzywająco!!. 
Ty się facet nie śmiej. Bo też masz przechlapane. I choćbyś przywdział mnisie szaty i wypalił sobie oczy. I tak ci to nie pomoże, bo na pewno masz brudne myśli. 



5) Za mało pracowity(a) 

Ta grupa to prawdziwy koszmar. I choćbyś paznokciami bronowała pole, dźwigając na plecach śpiące dziecię. I przy okazji karmienia kur, zamiatałabyś podwórko miotłą umieszczoną w tyłku. To i tak się obijasz i cały dzień nic nie robisz. Twój facet może zachrzaniać na dwie zmiany, a po pracy w ramach relaksu rozłoży i złożyć cały ciągnik!!. Nic to i tak jest nierobem i śmierdzącym leniem niegodnym twojej ręki.



6) Musicie to kupić!!!

"Tego" nie macie?, no jak to!!. Musicie "to" mieć!. 
- Mamo a skąd mamy na "to" wziąć pieniądze?!!. 
- No jak to!!. Musicie jakoś załatwić!!. 

Ktoś ma pytania?!!!!!. 



7) Ile to kosztowało

-Bój się Boga Maryśka!!, po co ci taki wielki telewizor?. Przecież taki 10 calowy też by wystarczył!!!, a ten 20!!, ile on musiał kosztować!!?. 
- Tak "mamo" masz rację, tylko ja nie zdążyłabym zarobić na okulistę!!!.
lub inna sytuacja
- Macie nowy samochód!!?. Przecież wasz dwudziestoletni świetnie wygląda. Ile to musiało kosztować??!!.



8) Już nas nie kochasz!!!

- No jak to nie przyjdziecie na niedzielny obiadek?!!
- Zadzwoniłaś dzisiaj tylko trzy razy!!
- Tatuś chory, a ty się nie interesujesz!!
- Mamusia ręce sobie urabia, lepiąc dla was pierogi!!

I wtedy pada sakramentalne pytanie. JUŻ NAS NIE KOCHASZ?



Tak nie jest czasami lekko i patrzymy z perspektywy osoby pokrzywdzonej, ale nie możemy o czymś jeszcze zapominać. Jeszcze parę lat i my będziemy teściami i co wtedy?.  

Pozdrawiam 

16 komentarzy :

  1. Chciałem jeszcze coś dodać, ale chyba wyczerpałaś temat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze ci się coś przypomni:))

      Usuń
  2. A za naszych czasów...to nie było takich ułatwień, a po co Ci ta zmywarka? A czemu używasz pampersów? Przeciez tetrowe pieluchy są świetne. A u nas w domu to dzieci telewizjo nie ogladały. A bo ja używam tylko proszku do prania X i nie wiem po co Ci jakieś dziwne kapsułki do prania i tak się ciesz że masz pralkę automatyczna, bo ja to Franię miałam i się cieszyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhaha tekst "za naszych czasów" jest nieśmiertelny i wciąż dotyka nowe pokolenia. Ja sama się łapię, że często mówię synowi, że czegoś nie było za moich czasów. OMG!!! będę straszną teściową:)) drżyjcie synowe:))

      Usuń
  3. Oooo mój ulubiony temat!;-) moi teściowie to przede wszystkim nr 1, łamany przez nr 7, razy wielokrotność nr 3. Nawet kiedyś chciałam teściowej sprezentować koszulkę z napisem "Nie pytaj ile kosztowała" czy coś w ten deseń... No ale po co się narażać. Sobie za to kiedyś fundnę koszulkę z napisem "Tak, zabrałam Ci syna i dobrze mi z tym...tfu! Z NIM :)". "Zabrałaś mi syna, to u nas klasyka. Kiedyś niewiele myśląc palnęłam "I nawet go sobie wychowałam". Tym sposobem z akcjami z punktu nr 1 miałam spokój przez miesiąc.
    Też kiedyś chciałabym być teściową, nie ukrywam. Tylko jak ja to przeżyję z takim bagażem doświadczeń????;-) pozdrowienia- Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Ania post jest dedykowany tobie, bo pierwsza mnie natchnęłaś do jego napisania:)). No a tekst z wychowaniem syna wymiata,:). Widać sobie świetnie radzisz i z wychowaniem teściów, Wiem, że sobie poradzisz:)) Ps. Będziesz świetną teściową, tak jak ja:)) Nie będziemy się do niczego wtrącać:))) Patrz komentarz wyżej, a za"moich czasów"....:)

      Usuń
    2. A dziękuję ;-) przeczytałam jeszcze raz i stwierdziłam, że jednak moi mają z każdego punktu po trochę. Mieszanka wybuchowa. Miłego dnia :-) Anka

      Usuń
    3. Normalnie możesz być przykładem dla wielu, jak sobie radzić z tematem:))

      Usuń
  4. ja wyluzowałam. Kompletnie nie stresuję się wizytą "obcych-nieobcych" w moim życiu i domu. Czasami wpadam w drobne turbulencje, ale ogarniam emocje i idę dalej:) Klasyfikacja niezła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luz to podstawa, co ja piszę!!. On jest najważniejszy:))

      Usuń
  5. Super post przeczytam go sobie jeszcze kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moich teściów w tym opisie nie ma, a szkoda to interesujący ludzie co sezon inne humory mają szczególnie teściowa :)...opisałabym ich raczej znajomi na pierwszym miejscu, a Ty się córko martw i przychodz ale i tak Ci zrzedzić będę, że twoje dzieci wszystko brudzą i niszczą - choć siedzą na tyłku lub na dworze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są teście samolubno-upierdliwi:)) Coraz częstsza grupa:) interesują ich tylko oni, ale i tak nie omieszkają ci powiedzieć jak masz żyć:)) Powodzenia bo nie masz łatwo:))

      Usuń
  7. Ha ha :) ja na teściów nie narzekam, generalnie złoci ludzie - aż się dziwię! No ale jak to w życiu bywa, zdarzy im się coś palnąć... tylko nie wiem, czy to pasuje do któregoś z Twoich podpunktów czy też musiałabym wymyślić swoją definicję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz wielkie szczęście dziewczyno:)). Drobne wpadki można im wybaczyć:))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka