czwartek, 10 lipca 2014

Kto ma alergię na słowo równouprawnienie?



- Pani, oni byli "równouprawnieni", ale w końcu nic z tego nie wyszło - Tłumaczyła swojej psiapsiółce starsza pani. 


Trochę zainteresowała mnie ta rozmowa i pomimo, że nadstawiałam uszy lepiej niż zając robiący słupka na polanie. To nie udało mi się dowiedzieć, do czego oni byli równouprawnieni?. I dlaczego co gorsza im to nie wyszło?.

Nie lubię takich sytuacji. Więc zaczęłam rozmyślać, co to właściwie jest to równouprawnienie?. I dlaczego samo słowo budzi tyle emocji. Przed oczami stanęły mi pochody sufrażystek, kolorowe parady geji i lesbijek. Skromniejsze w liczby, spędy mniejszości narodowych. I wcale nie takie ostatnie grupy religijne, próbujące coś i dla siebie z tego splendoru uszczknąć. Same pochody nie są złe, co w tym złego, że ludzie walczą o swoje prawa. Zło dopiero zaczyna się wtedy, kiedy ktoś na to patrzy od przysłowiowej dupy strony. Co wiec powoduje takie problemy?.

1) Kobiety do garów

Co by nie mówić o sufrażystkach, lub jak kto woli o feministkach. To dziewczyny wykonały kawał dobrej roboty. Wciąż jest wielu takich, którzy nad tym ubolewają, że kobiety wymknęły się  spod ich kontroli. 

2) Gej (gay)

Samo słowo wśród wielu "prawdziwych" mężczyzn budzi emocje. Choć paradoksalnie słowo "gay" oznacza wesoły. Kto z nas nie lubi być wesoły?. Jak widać i słychać wielu się takich znajdzie. Słowo lesbijka już nie budzi tak skrajnych doznań. Wyhodowani na filmach dla dorosłych. "Prawdziwi faceci", nie mieli by nic przeciwko "małej" z nimi znajomości. 

3) Tęcza, wszędzie widzę tęczę

Niewinna tęcza, którą wszyscy po deszczu uwielbiali oglądać. Stała się symbolem nienawiści do drugiego człowieka. No nic tylko pogratulować, aż strach pomyśleć co będzie następne. Teletubisiowi już torebkę wyrwali z jego grubych rączek. Ciekawe co wymyślą, by się rozprawić z naturą, która tak nieobyczajnie zachowuje się po każdym większym deszczu?. 

4) Słowo wiara odmieniane przez przypadki

Sama jestem wierząca, ale zachowanie fanatyków budzi mój wielki protest. Jeszcze trochę, a kobiety będą zachrzaniać w czadorze, a mężczyźni zapuszczą długie brody. Zaczniemy uprawiać nielegalnie mak. Po jego zebraniu kupimy broń, by nam pomagała w krzewieniu wiary. 


Pewnie trochę upraszczam, ale chciałabym byście spojrzeli w inną stronę. Po co nam wyświechtane frazesy. Wystarczy byśmy żyli tak, by być samemu szczęśliwym i tego samego życzmy innym. Do tego mamy równe prawo.


Pozdrawiam

2 komentarze :

  1. Racja....kobiety do garów, ja akurat lubię, ale jak mam dość to mąż gotuje, właściwie robi wszystko oprócz prasowania, jak ja mam dzień wolny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest postawa godna pochwały:))

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka