piątek, 4 lipca 2014

Nie zabieraj znajomych z ich dziećmi, na swoje wymarzone wakacje!!



Yes Yes Yes, jak wołał nasz były premier, ekscytując się podpisaniem kolejnego nic nieznaczącego w praktyce papierka. Tak wy macie ochotę skakać. Przecież zaczynają się wasze wakacje. 

Rzucacie krawaty, koszule, ołówkowe spódnice i szpilki w kąt. Wyciągacie sztywny kij z du..., no z tego miejsca gdzie światło nie dochodzi. Teraz możecie się rozluźnić. Jeszcze tylko spakujecie te cholerne walizki. Opanujecie rozwrzeszczaną dzieciarnie i można ruszyć na wymarzony urlop. Czy o czymś zapomnieliście?...... No przecież, o znajomych!!!. 

Niektóre pary nie wyobrażają sobie wakacji, bez ciągnięcia za sobą tzw "przyjaciół". Traktują ich na równi z wielkim parasolem słonecznym, małą lodówką i hawajską koszulą. I jak to bywa z nadbagażem. Zostawiacie za sobą głęboki lej jak po bombie. Wybuchowe mogą być też twoje wakacje, dlaczego?.


1) Gdzie pojedziemy?

Tobie i żonie marzy się Majorka. Oni wolą kontemplacje w odległym klasztorze Karmelitów Bosych. Do, którego (a jakże!!) dostaniecie się z pieśnią na ustach i potykając o wystające kamienie. Oczywiście by nie było za łatwo na  kolanach. W końcu dochodzicie do "kompromisu". I zanim się obejrzysz, zamiast slipek i bikini. Rozglądacie się za parcianym workiem i haczką do obrabiania rabatek. Wszystko się przyda, kiedy w ciszy i w skupieniu będziecie zapierniczać w klasztornym ogródku. 


2) Jaka trasa?

Zawsze jest lepsza trasa. Jedni wolą na skróty. No ja się nie dziwię, jak mają drałować na kolanach!!. Drudzy wolą szorować nimi bruk, lub wybierają romantyczną przechadzkę po krzakach akacji. Zapominając przy tym, że tylko ktoś, o grubości skóry słonia, mógłby tego dokonać bez szwanku. 


3) Jaki pokój?

Zawsze jest jakiś lepszy pokój, lub w tym przypadku cela. I zawsze otrzymują ją twoi znajomi. Bo ty miałbyś wyrzuty sumienia, gdybyś im go zabrał. Jak nic te wakacje w klasztorze są naprawdę dla ciebie. 


4)  Kto jest lepszy?

I nie mówcie, że nigdy o tym nie myśleliście?. Zawsze ktoś ma ładniejszą żonę, przystojniejszego męża, mądrzejsze dzieci. Lepiej opędzluje z chwastów te badziewne rabatki. Odmówi więcej zdrowasiek i podliże się opatowi, że ten z wdzięczności mu przyzna dodatkową kromkę chleba. 



5)  Gdzie zrobimy wypady?

No dobra już ci odbiło. Świetnie się przystosowałeś do nowej sytuacji. Pucujesz swoje rzemykowe sandały. Polerujesz wygolone ciemię, kochacie się tylko po bożemu i ręce same naturalnie ci się składają do modlitwy. Chciałbyś coś więcej zobaczyć, w końcu należy się wam. Słyszałeś(aś) o cudownym źródełku, po którego wypiciu, możesz po powrocie do pracy stać się prezesem zarządu. Lub przynajmniej zdegradujesz kolegę tego krwiopijce, który zawsze podbiera ci tematy. Nie twoi znajomi z swoimi milusińskimi mają oczywiście inne plany. Oni słyszeli o innym źródełku, po którego wypiciu, nie zdegradują w pracy krwiopijcy, ale ciebie. 


Wasze wakacje mogą być dobrą okazją by naładować baterie, na kolejny ciężki rok pracy. No chyba, że ci na tym nie zależy. Wtedy w miejsce "mojego klasztoru", możesz wybrać każde inne, w które nie chcieliście pojechać. No ale przecież będą tam wasi znajomi. 

Pozdrawiam



 

8 komentarzy :

  1. Ha ha, też mam takie koszmary za sobą, ale już jestem mądrala i zabieram tylko tych co mam w domu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, na wakacjach trzeba odpoczywać, a nie dogorywać:))

      Usuń
  2. My ze znajomymi jedziemy już 3 rok z rzędu ale za każdym razem z innymi i jak na razie wszystko ok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wakacje,jak już to tylko sami:))

    OdpowiedzUsuń
  4. :-) bardzo dobry artykuł . Popieram !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej nie ma to jak wakacje, ze znajomymi:))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka