czwartek, 17 lipca 2014

Tylko dla kobiet!!. Jak wnieść nową rzecz do domu?


Tym razem coś tylko dla pań. Odpieram tym sposobem zarzuty, że trzymam tylko stronę mężczyzn. Po cichu przyznam, że zawsze trzymam stronę tylko biednych i uciśnionych. Do takiej kategorii niewątpliwie należy też białogłowa, która nabyła nowy ciuch. Wazonik lub konia. I próbuje po cichu je wnieść do domu. Jak możesz tego dokonać?, trochę ci pomogę.

Napiszę od razu na początku. Żeby była jasność. Nie będzie lekko!!!. "Wróg" wytoczy swoje najcięższe działa i będzie tylko czekał na twoje potknięcie. 

Jak to się dzieje, że facet może wybałuszać gały na nowinki technologiczne?. Ciągle usprawnia swój samochód, wciskając spoiler w każde wolne miejsce?. Nam zaś żałuje kupna tysięcznej rzeczy?!!. Przecież to nieludzkie prawda?!!. 

Pomogę więc ci usprawnić system  przemycania nowych "niezbędników". Jak chcesz to skopiuj i zalaminuj. Będzie na przyszłość jak znalazł. Tylko ukryj dokładnie. Bo jakby coś, to ja się wszystkiego wyprę:).

 
1) Kamienna twarz

Niech nie wyraża żadnych emocji. Żadnego trzepotania rzęsami i głupkowatych śmieszków, bo od razu się kapnie. Zachowuj się niczym agent tajnego wywiadu. Najlepiej wysmaruj twarz cytryną, będzie sztywna jak wykrochmalona pościel, zaręczam nawet powieką nie poruszysz. Inna sprawa, że nie dasz rady. Wersja dla zaawansowanych. Włóż sobie plasterek cytryny do ust. Partner od razu zauważy, że nie tylko nic nie dostałaś, ale jak z tego powodu cierpisz!!!. 

 
2) Na sąsiadkę

I mam nadzieję, że masz tam jakąś sąsiadkę, która ci może dopomóc. Sprawa jest prosta, zanosisz do niej kolejne upolowane, najmilejsze barachło. I prosisz.

- Jolka przetrzymaj mi to, aż Julek wyjdzie z domu. Obiecuję, dzisiaj!! to ostatni raz!!!. 

Liczysz na to, że Jolka ma krótką pamięć niczym złota rybka. I już na następny dzień, przynosisz do niej kolejną rzecz. Z drugiej strony, "Jolka" nie będzie raczej oponować. Bo kto jej przetrzyma rzecz, jak ona coś kupi?. 



3) Na sąsiada

Może być to ryzykowna wersja. Szczególnie jeżeli twój mężczyzna lubi się z sąsiadem. Prawda jest taka, że faceci plotkują czasami bardziej od kobiet. I lepiej unikać wtopy. Więc ja bym wybrała raczej takiego, co jest neutralny. Daj mu puszkę piwa, zatrzepocz rzęsami i wyłuszcz sprawę. Ten, pójdzie jak w dym prosto pod twoje drzwi i zachrypłym głosem obwieści twojej drugiej połowie. 

- Te, sąsiad!!, jakieś "człowieki" kręcą się koło twojego samochodu!!. 

Zobaczysz, tylko kurz się będzie unosił za twoim najmilszym. Wtedy ty przez nikogo niepokojona, wejdziesz powoli i dostojnie z nowym szpargałem do domu. 



4) Na mecz

Dlaczego te mecze z uporem maniaka puszczają tak późno?. Przecież to jest dla nas kobiet strasznie przydatna rzecz. Na szczęście galerie handlowe, czynne są teraz nawet do 22. Więc można się zaopatrzyć w co nieco. Bądź pewna, on nawet nie zauważy, że weszłaś. I właśnie tuż pod jego nosem przemycasz słonia!!.  



5) Na litość

Na litość boską, żadnego mazgajstwa. Żadnych.....

- Zdzisiu to już ostatni raz w tym miesiącu ( a dzisiaj 31) -
lub dodasz drżącym głosem
- Misiu ta lokówka tak na mnie patrzyła, po prostu musiałam ją uratować!!!.

Raczej bym stawiała na inny system. Kupiłaś buty!!, to wyłam obcas w tych starociach, które nabyłaś w zeszłym miesiącu. Łkając pokazujesz nowy nabytek i mówisz...
- Musiałam je kupić, przecież w czymś muszę chodzić?!!!!.- 
Zignoruj przy tym fakt, że z szafki wysypuje się twoje sto par butów, przecież to starocie!!!.



Mam nadzieję, że chociaż trochę ci pomogłam. W odmianie trudnego losu. Oczywiście każda z nas ma inny system. Lecz cóż zaszkodzi w wymianie doświadczeń?.

Pozdrawiam 

13 komentarzy :

  1. Moja koleżanka z pracy zawsze mówi, że trzeba "zjeść metki". Uwielbiam ten tekst. Nie mam problemu z wnoszeniem nowych rzeczy do domu. Mój mąż później ode mnie wraca z pracy ;) Błogosławieństwem jest też bagażnik samochodu, czemu tylko taki mały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhaha mówisz zjeść metki:)), to jest dopiero dieta przeczyszczająca:)!! Bagażnik jest wspaniałą kryjówką, zawsze można dokupić taki na dach i wtedy więcej się zmieści:))

      Usuń
  2. Kłóciłabym się, czy to temat tylko dla kobiet;-) Mąż mojej przyjaciółki ma dziwny sposób uspokajania się, przy wszelkiego rodzaju problemach domowych (może to jakaś choroba?). Mianowicie niech tylko mają ciche dni, a zaraz w domu ląduje jakaś "niesamowicie niezbędna rzecz". Np. frytkownica... ("No przecież nie mamy, tania była, a Ty lubisz frytki"). To chyba taka dziwna forma "przepraszam". Kiedyś mu powiedziałam, że kwiatki taniej wychodzą.
    Uwielbiam Twoje poczucie humoru i sposób podejścia do poważnych, życiowych spraw;-) Anka bez dzbanka;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko bez dzbanka:)) powiedziałabym, że to "złoty" człowiek:)), gdyby zaraza nie dbał tylko o swoje interesy:)) Przy następnej kłótni twojej koleżanki z facetem powiedz jej by mu przypomniała, że tym razem ma kupić coś co ona potrzebuje:)) Do popisania kochana:)

      Usuń
    2. Właśnie sobie uzmysłowiła, że zachowuje się jak ciocia dobra rada. Chyba rozpocznę jakieś reality tv. np "Dorcia radzi, Dorcia nigdy cię nie zdradzi", lub "Dorcia z rana, lepsza niż bita śmietana". Myślę, że to może chwycić:))

      Usuń
  3. zapomnialas jeszcze o wyprzedazach :D "kotku, popatrz, to o polowe taniej" etc, zawsze mojego meza tak bajeruje :) i bagaznik samochodu tez dobry, tylko mi kurcze kiedys odjechal z "towarem", a potem przyniosl siatke do domu "cos chyba zostawilas w samochodzie" :) do tej pory sie ze mnie smieje i zawsze jak wracam z zakupow to sie pyta czy aby na pewno wszystko zabralam z samochodu:) J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej kochana właśnie oglą dam horror i zamiast przeżywać emocje śmieje się. Wyprzedaże są najlepsze;). Kazda kobieta o tym wie:). Dalas się złapać musisz wymyślić inny system bo ten się nie sprawdził").jakby co ro polecam się na przyszłość") buziaki

      Usuń
  4. Hahaha wybacz, że przeczytałem skoro tylko dla kobiet. Świetne! ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko cicho sza:)) jakby co, to wyciek nie wyszedł ode mnie:))

      Usuń
  5. W moim małżeństwie z racji ilości posiadanej odzieży i butów żoną powinien być mój mąż. I u nas wygląda to mniej więcej tak:
    ja: o! znowu masz coś nowego?
    m: nie, to już dawno kupiłem
    albo
    m: wygrałem na aukcji za śmieszną kwotę

    Miło Cię widzieć Dorotko. Pozdrawiam po sąsiedzku:) Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha Gosia, no widzisz to też poradnik dla ciebie:)). Teraz już będziesz wiedzieć na jakie zachowania zwrócić uwagę:). Nic ci teraz nie umknie:)) Tylko się mężowi nie wygadaj:)) Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja przed wniesieniem zakupów do domu wyrzucam metki, upycham wszystko w torbie i przekonuję, że to przecież stare i o co w ogóle chodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!! proszę moja szkoła:)) Zuch dziewczyna, trzeba sobie radzić w trudnych sytuacjach:))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka