sobota, 2 sierpnia 2014

Początek naszych wakacji, ledwie uszliśmy z życiem


Kiedy czytasz o takich sytuacjach, to myślisz, że potrafisz sobie to wyobrazić. Ja już wiem, nie potrafisz sobie tego wyobrazić!!!.

Wyruszyliśmy na nasze wakacje i dwie minuty od domu spotkaliśmy się z przeznaczeniem, złym losem, przypadkiem?. 

Z naprzeciwka na naszą stronę na zderzenie czołowe wyleciał nam wielki transit. Facet zasnął za kierownicą. 
Gdyby nie przytomność męża, to mogliśmy już nie żyć.
Mąż odbił na lewą stronę i zatrąbił, tamten chyba się obudził i chciał wrócić na swój pas. Przywalił w moją stronę, zderzenie boczne. Volvo dało radę, kurtyny zadziałały, dostałam tylko odłamkami szkła. Tam gdzie widać te białe firanki siedziałam ja, a z tyłu Pierworodny. Twarz trochę pokiereszowana. Pierworodny, który jechał za mną na szczęście, cały. Obity tylko psychicznie. Drugorodny siedział za mężem, oprócz strachu nic mu się nie stało. Panie z karetki się nami zajęły, że młody później nie chciał z niej wysiąść. Nadobny małżonek teraz kwitnie, przy wraku i czeka na lawetę i samochód zastępczy. Nas sąsiad przywiózł do domu. Trochę mnie plecy bolą, ale w sumie jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo żyjemy!!!!. 

Więc, ten tego, niczego nie planujcie. Bo jak widać na zdjęciu nie da się wszystkiego zaplanować.

Pozdrawiam

20 komentarzy :

  1. no kurw%%$$!!! zartujesz chyba???? cali? zdrowi?? ta.. nigdy nie wiadomo co Cie czeka za rogiem :( sciskam Was mocno!!!! J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie cały czas nie wierzę że to nam się przytrafiło i bardzo się cieszę ze dzieciom i nam nic się nie stalo dzięki za słowa otuchy:)

      Usuń
  2. O ku....:-/ na pewno jesteście w szoku. Niestety takich sytuacji nie przewidzisz. Dobrze, że Wam się nic poważnego nie stało. Dobrze, że poduszki zadziałały. Dobrze, że mąż ma refleks. I dobrze, że tamten się obudził! Trzymajcie się kochani. Anka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci ze jak zobaczyliśmy ze dzieciom nic się nie stało to,już się przestaliśmy innymi rzeczami przejmować:)ten facet właśnie w nas przywalil bo się obudził. Tak może by nas minął bokiem:( dziękuję ze o nas myślisz :) serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    2. A no to niedobrze, że się obudził;-) żartuję oczywiście. Wiem jakie to jest uczucie na sercu, takie niedowierzanie, a potem zetknięcie z rzeczywistością. Najważniejsze, że żyjecie, jesteście cali, możecie być razem, wprawdzie w domu, ale razem. Piszę, że wiem jak to jest, bo kilka lat temu miałam wypadek, a kolano do dziś jest szwankujące. Spokojnej nocy. A.

      Usuń
    3. Ania z wakacji nie zrezygnowalismy:) dali nam szybko samochód zastępczy:) właśnie leze w hotelu mam widok na Jasną górę. Jutro dalej w trasę i wiesz co? Masz rację najważniejsze że jesteśmy razem dobrej nocy kochana:)

      Usuń
  3. Na Jasną Górę mówisz... ;-) to niedaleko do mnie. Twardziele z Was, nie ma co :-) w takim razie wakacji bez większych niespodzianek Wam życzę :) A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam twardziele:) mieliśmy jechać na wakacje to jedziemy:). Jak to blisko Jasnej Góry?!! Jak blisko mieszkasz ? Szkoda że nie wiedziałam!! . Buziaki kochana

      Usuń
    2. Opole, godzinka drogi:-)

      Usuń
    3. O kurde jechaliśmy niedawno kolo opola:) szkoda pa pa:)

      Usuń
  4. brak slów. Dobrze, ze nic się nie stało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Ania sama nie wierzę zakończyło się tylko na drobnych otarciach pozdrawiam

      Usuń
  5. To plaga cały dzień na sygnale a to karetka a to straż lub policja i na portalach zdjecia jak wasze. Szybko wracajcie do zdrowia. Pozdrawiam ♡ ♥ ☆ ★

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana:) na szczęście nic nam nie jest:)

      Usuń
  6. Współczuję przeżyć. Na szczęście nic Wam nie jest. Straszne to jest - nie znasz dnia ani godziny - i choćby nie wiadomo jak ostrożnie jechać to znajdzie się ktoś nieodpowiedzialny na drodze, kto zagraża życiu innych. Trzymajcie się, wypoczywajcie a to zdarzenie niech szybko zostanie tylko odległym wspomnieniem. Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.Gosia to prawda niestety nie mamy wpływu jak się zachowują inni na drodze pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Ufff, dobrze, że się Wam nic poważnego nie stało. Tak to jest, możesz jeździć nienagannie, a nigdy nie wiesz, kto nadjedzie z przeciwka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest wkurzajace że tyle niewinnych osób traci życie przez błędy innych pozdrawiam

      Usuń
  8. Współczuję, ale ja wiem co przezyłaś ledwo wyszłam z życiem z takiego wypadku, auto niestety nie, a kierowca pijany dzięki znajomością uniknął kary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde!! bidulko:) Współczuje, nikt nie powinien tego przechodzić i to jeszcze przez pijaka:)). Ten nasz też miał alkohol we krwi, ale niby w dopuszczalnej normie:((

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka