piątek, 29 sierpnia 2014

Z nieszczęściem mi do twarzy.


Mama kładła mi do głowy.
- Zawsze słuchaj się mądrzejszych od ciebie - Nie było to zbyt trudne zadanie, bo wystarczyło po prostu słuchać wszystkich!!.

Skwapliwie skorzystałam z rady rodzicielki i tak w szybkim tempie zasłużyłam na godne miano "nieszczęście". 

- Proszę pani zdarzyło się nieszczęście. Dorotka nie chciała być gorsza o zezowatego Zenka i skoczyła z drugiego piętra na hałdę piasku. Wie pani, tej wypasionej daczy, co ją ten złodziej komuch buduje!. Chyba ma skręconą kostkę!.

- Mamo zdarzyło się nieszczęście, pamiętasz te drogie okulary, które mi kupiłaś za marki?. Marzenie chciało się pić. Dlatego się zatrzymałyśmy. Tak jak prosiłaś, uważałam na nie. Więc by ich nie ochlapać, położyłam je na bagażniku rowerowym. Co?, no co ty mamo, oczywiście szkłami do góry!. Przecież nie jestem taka głupia!, dbam o nie. I jak tak o nie dbałam, to o nich zapomniałam. I teraz chyba ktoś inny o nie dba, bo jak wróciłam na miejsce to już ich nie było.

-  Wójcik czy w twojej rodzinie, ktoś jeszcze żyje?. To wielkie nieszczęście, że waszą rodzinę co tydzień opuszcza ktoś z twoich bliskich. Dziwne, że akurat wtedy, kiedy jest zapowiedziany sprawdzian!. Jak już tak cierpisz, to nawet nie zauważysz kolejnego ciosu. Siadaj pała!. 

- Dorotka znowu wyjeżdża w jaskinie?. I pani się o córkę nie boi?. Przecież tam jest całkiem ciemno, aż prosi się o nieszczęście!.

Jak widać wsparcie "mądrzejszych" ode mnie, nie zawsze działało. Człowiek podobno uczy się na błędach, choć ja osobiście uważam, że ten kto pierwszy to powiedział, to dopiero miał poczucie humoru.

Czy jest dobry sposób by uniknąć nieszczęścia?.
  • Najlepiej nie wychodź z domu
  • Zapomnij o swoich pasjach. Skok ze spadochronu odpada. Wybierz raczej rzucanie czipsem do paszczęki, lub triatlon "wersalski". Czyli wolny trucht do kanapy, daj nura pod kołdrę i zalej się ognistą wodą!.
  • By uniknąć urazów, obłóż się poduszkami i załóż kask na łepetynę. 
  • Wybij sobie z głowy jakiekolwiek ryzyko. Wychodzenie na balkon zakazane!!. Świeże powietrze może cię wykończyć.
  • Nie reaguj na odgłosy "POMOCY!! to mnie zabije!", które dochodzą z sąsiedniego mieszkania. To tylko sąsiadka weszła do "ogrodu rozkoszy" razem ze swoim konkubentem. (Czytało się kiedyś Harlekiny, a swoją drogą, jak ktoś myśli, że ja piszę pierdoły?. To niech przeczyta te małe książeczki!). 

Czy da się uniknąć nieszczęścia?. Dlaczego wciąż szukamy go w każdej sytuacji?. Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Zawsze szłam przez życie tak by żyć!!, a nie tylko przeżyć!!.
Pozdrawiam


Słownik wyrazów obcych:

Dacza - willa, mała hacienda, ale chata!, ale kicz!, dom na kurzej łapie.
Komuch - Przemiły człowiek, bez poczucia humoru. WAŻNE! nie używać przy nim słów, okrągły stół (lubi kwadratowe), prywatyzacja i keine grenzen.
Marki - Niemiecka waluta, obiekt westchnień, przeciętnego Polaka w PRL. Skupiony głównie w rękach cinkciarzy.
Cinkciarz - Wolontariusz, najczęściej stojący pod hotelem. Taki kantor, ale na nogach.
Konkubent - Ponura kreatura, notorycznie unikająca ślubu. Wywodząca się ze środowisk patologicznych. UWAGA! wśród gwiazd, ten sam osobnik nazywany jest partnerem

Wszystkie historie, które występują w moich postach są prawdziwe. Oczywiście opisuje je moimi słowami, by chciało mi się o nich pisać. I zawsze podpieram się przy tym humorem.


2 komentarze :

  1. Hehe ach te nieszczęście :) mój syn ma je przy okularach, dosłownie takie samo...

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka