środa, 17 września 2014

6 Za, czyli czego się boją kobiety?


"Kobieto puchu marny". Pouczał "puch" nasz wieszcz Adam Mickiewicz.

Dlaczego on się nas tak czepiał?. Co mu jakaś białogłowa zrobiła?. Tego się pewnie nie dowiemy. Za to wiem, jak  marnie czasem się czuje sama zainteresowana. 
Choćbyśmy panie nie wiem jak świetnie się czuły w swoim towarzystwie. Kochamy się wtedy straszliwie i zapewniamy o dozgonnej przyjaźni. To niech tylko na horyzoncie pojawi się samiec. Nawet nie musi to być Brat Pit. Tylko lichej postury i osobowości osobnik. Taki z pypciem na nosie i bez jednego zęba na "przedzie". Od razu uruchamia się w nas nasze ZA. 

1) Za młoda
Nie wiem co to za 'uczeni" nam przez wieki wciskali ten kit, że kobieta ma datę użyteczności publicznej. Pewnie jak w dzisiejszych czasach. Byli to stróże ładu moralnego i estetyki ponad wszystko. Wiem jedno. Czas z tym skończyć.
Nawet jest wyznaczony wiek, co w poszczególnych latach białogłowa może robić.
Tak do dwudziestki ma względny spokój. I może kąpać się strumieniu łaskawości społeczeństwa, Choć pewnie nie wszystkie. Bo tylko te ładne, słodkie i zgrabne. Po dwudziestce, równia pochyła zaczyna nas ciągnąć w dół. I zaczynasz być starsza od dinozaura. Twoje członki powinny być datowane metodą radiowęglową. By stwierdzić ilość zalegającego w nich mułu. Spódniczka za krótka, krzywe nogi, orli nos. Powinnaś chodzić ciągle w ciąży. Bo wiek biologiczny bije. Wszak do tego tylko Bóg nas stworzył, no i względnie do wycierania kurzu też. Trampeczki po trzydziestce nie wskazane, już raczej włóż jakieś koziojebce. Bo to zaburza obraz kobiety. I od razu można jej dowalić, że z tyłu liceum, z przodu muzeum. Po czterdziestce powinna zejść do okopów. I tylko czasem, dla rozprostowania kości. Może cichaczem wieczorami pomykać po ciemnych uliczkach, by nie straszyć dzieci i kobiet w ciąży. Dlatego dziwne nie jest, choć zdrowy rozsądek podpowiada nam coś innego, że boimy się upływu czasu. 
2) Za ładna 
I tutaj mamy trudny orzech do zgryzienia. Bo słowo ładna. Można tłumaczyć różnie. Czasem białogłowa może mieć twarz jakby obok niej granat wybuchł, ale wystarczy, że jest bardziej przebojowa, uśmiechnięta, lub po prostu zbyt roznegliżowana. I od razu, może się nam wydawać, że jedyne co nam pozostało to paradowanie w czadorze. Wystarczy jednak podbudować swoją samoocenę, by od razu lepiej się poczuć. Pamiętajcie kochane, "nie to jest ładne, co jest ładne, tylko to co komu się podoba". 
3) Za zgrabna 
I to jest po prostu świństwo, które nam się wciska odkąd smoczek wypadnie nam z paszczęki. Co to znaczy zgrabna?. To taka, co ma rozmiar minus 34, wklęsły 32, a może wyschnięty 30?. Nie może być za gruba, za chuda też nie. No to jaka?. Niech się gonią ci, co ustalają kanony kobiecej figury. Jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził. Jeżeli dobrze się czujesz w swojej sylwetce?. To nic nikomu do tego. Amen.
5) Za dobrze ubrana
Temat rzeka, prawda dziewczyny?. To czego dzisiaj pragniemy i uda nam się kupić. Już jutro wydaje nam się szare i nijakie i w ogóle niemodne. Kiedy do tego jeszcze ujrzymy inne dziewczę, w jakiejś ładnej kiecce. To żyć nam się odechciewa. Dobry ciuch kupiony od czasu do czasu, może nam skutecznie poprawić humor. Takie nieszkodliwe fanaberie, choć wielu naszych facetów może się z tym nie zgodzić:).
6) Za wysportowana
- Pani tu nie może biegać! - nie zliczę ile razy jakaś babka do mnie tak powiedziała. Nigdy takiego słowa nie usłyszałam od mężczyzny. Na uwagę może zasługiwać fakt, że kobieta zawsze była w towarzystwie partnera. Więc co zazdrość?. Pomijając fakt, że podczas biegu wspinam się na wyżyny mojego jestestwa i ostatnią rzeczą o jakiej marze to polemizowanie z babą, lub rzucanie się na jej faceta w akcie rozpusty. Bo akurat w tym momencie cała moja uwaga jest skupiona, by nie wyrżnąć łepetyną w chodnik. To raczej jest to przykre. Mój mąż nigdy takich słów nie usłyszał, choć biegamy tą samą trasą. Więc o co chodzi?. Jeżeli zazdrościsz, że inna jest od ciebie bardziej wysportowana i masz kompleksy z tego powodu, rusz tyłek i zrób coś z tym. Sport naprawdę wyzwala endorfiny szczęścia, zobaczysz będziesz się lepiej czuła.  

Czas na zmiany moje drogie. Niech puentą będą słowa, dwóch nastolatków, które usłyszałam w górach.
- Patrz widziałeś?. Tam wysoko stoi jakiś człowiek?. To nie człowiek głupku, to kobieta.  
Nie wiem jak wy, ale ja też jestem człowiekiem:).

Pozdrawiam

10 komentarzy :

  1. No ja tam do okopów zepchnąć się nie dam, co najwyżej własny pesel tam wstawię! Czas na zmiany- święte słowa. A nastrój znowu mi się poprawił. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam też kiedyś powiedzenie, że kobieta po 40-stce zaczyna być przezroczysta. Często wykorzystuję to kiedy małżonek próbuje zwracać mi uwagę że niestosownie jego zdaniem wyglądam (:P), zapewniam go wtedy, ze i tak nikt nie zauważy, bo jestem już przezroczysta ;-) My kobiety musimy same się szanować, bo inaczej szybko zderzymy się z okrutnymi poglądami nie tylko mężczyzn, ale i innych kobiet.
    Zapraszam do zabawy Liebster Blog Award - jeśli masz ochotę, oczywiście :-) (Pytania u mnie na blogu.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha trzeba wykorzystać tę przeźroczystość, ale tylko w sytuacjach, które nam są na rękę of course:))
      Dziękuję za nominację, brałam już udział w tej zabawie na początku mojego blogowania i pozwolisz, że teraz sobie odpuszczę:)) pozdrawiam:))

      Usuń
  3. Faktycznie potrafisz poprawić humor:). "To nie człowiek, to kobieta", nic dodać, nic ująć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh Ci nastolatkowie ;)
    Ja jestem za stara jak twierdzi Niuniek do dużej ilości rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana co to są te koziojebce?;) Zaintrygowałaś mnie strasznie:))))!
    Co do wieku to moja córuś spytała mnie kiedyś - mamo ile ty masz lat. Nieświadoma niczego odpowiedziałam, że dużo. Na co córcia odpaliła z niedowierzaniem - mamo to ty masz z tysiąc lat!? Hahaha następnym razem postaram się udzielać bardziej szczegółowych odpowiedzi;) Pozdrawiam serdecznie. Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Gosia ja mówię koziojebce na buty z grubą podeszwą i grubym obcasem, coś jak buty Smerfetki tylko brzydsze:)). Aktualnie na nie oszczędzam, by dostosować się do wymagającej sytuacji:)). Jak na te twoje tysiąc lat to ty się kochana świetnie trzymasz:))) tak trzymaj to może dożyjesz do dwóch tysięcy:))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka