poniedziałek, 1 września 2014

Motyla noga, program "Szkoła" to nie nauki droga


"Idziemy do szkółki, jak te głupie pszczółki". Większości uczniów, dzisiaj przyświecało takie motto. 

Zaiste, niczym robotnice pszczoły. Siedząc w szkolnej ławce, zasuwasz wkuwając różne formułki. Jednak kiedy po latach chcesz oświecić swoje dzieci, odpowiadając na ich pytania. To jedyne, co z twoje gardzieli się wydobędzie to....
- Yyyy, idź zobaczyć co ojciec robi w drugim pokoju?.
Jednak nie nauka w tym poście będzie grała główną rolę.Tylko pewien program, który ma za zadanie.... Ja cię nie mogę, jeżeli wiem jakie on ma zadanie?. 

Telewizja postanowiła pomóc biednym rodzicom i dzisiaj do naszych domostw już o godzinie 15.00 zawitał program "coachingowy" (z angielskiego na nasze, gadaj bzdury w obcym języku i tak nikt się nie zorientuje co chciałeś osiągnąć), pt. "Szkoła".

Po urywkach jakie przez całe wakacje nam serwowała  "edukejszyn telewizejszyn", by tylko "zaostrzyć" nasz apetyt. Stwierdzam co następuje.
Plan treningowy, tfu coachingowy zakłada:
  • Nakładanie śmietnika na głowę nauczyciela, na czas 
  • Szarpanie za włosy z bluzgami
  • Zalanie się w trupa z padem prostopadłym
  • Gnębienie słabszego z przeszkodami
Kiedyś, kiedy wielu z was nie było na świecie, a nawet ja byłam młodym dziewczęciem. W Polsce późną wieczorową porą był wyświetlany film, o tym "Jak źle i niedobrze jest w Ameryce". Oczywiście na ekranie telewizora, można było zobaczyć straszne sceny, jak egzekucja na krześle elektrycznym, morderstwa i gwałty na ulicach (obecnie normalka). Coś co w założeniu miało odstraszyć Polaków przed masowym zwiewaniem przez granice. Miało odwrotny wydźwięk. Ludzie wkładali sobie zapałki w oczy, by tylko dotrwać do seansu, a okna z mieszkań biły łuną milionów świateł błyszczących z odbiorników. Ludzie zamiast się "edukować", z wypiekami na twarzy obserwowali rozgrywające się sceny i myśleli.
- Przecież nie muszę w tej Ameryce chodzić na egzekucje!
- Dobra mordują się, ale każdy może mieć swoją spluwę!
- Założę sobie pas cnoty, to mnie nie zgwałcą!
Inni szli o krok dalej.
- Zrobię wszystko, byle tylko zeżreć tego hamburgera, a nie ciągle kaszankę!.
- Może jak zatłukę jakiegoś Jankesa, to mnie chociaż wsadzą do amerykańskiego więzienia?.
I mówiąc krótko. Program treningowy, rządzącej wtedy jedynej słusznej partii. Poszedł się wali.... Po prostu poszedł inną drogą. 

Nasz teraźniejszy program pomimo wielu niewątpliwych walorów, które gdzieś na pewno są. Tylko ja nie mogę się ich doszukać. Ma na pewno jeden mankament. Jest emitowany o godzinie 15.00, która jak wiemy. Chętnie by była ulubioną porą powrotu rodziców do domu. Lecz w tym momencie są zajęci zarabianiem na zachcianki pociech, które i tak im później wytkną, że inni to mają lepiej. Zatem kto będzie miał czas oglądać te coaching "coś tam, sroś tam"?. No, a jakże nasze dzieci, które przychodząc ze szkółki. Dowiedzą się w programie co ich dzisiaj ominęło w ich 'budzie" i czego mogą się w następnych dniach spodziewać. Niektórzy pewnie nawet uznają, że ich szkoła to nuda. Bo takie harce jakie będą się odbywać w serialu, nie mieszczą się w ich nastoletnich łepetynach. Choć bestialsko opuszczeni przez rodziców, którzy "wolą pracować" niż ich edukować. Nie zostali całkiem sami. W każdym odcinku nauczyciel będzie beształ młodych złoczyńców. By młodzi gniewni przed telewizorem, mogli się dowiedzieć czego jeszcze nie użyli w swojej praktyce i jakie "sztuczki" mogą udoskonalić?.

Dla nastolatka, szkoła to trudny czas. Musi się zmierzyć z wieloma demonami jak:
- Czy oni mnie lubią?
- Dlaczego mnie nie lubią?
- Czy jak zrobię to i tamto to mnie polubią?
- Dlaczego ich lubią, a mnie nie?
Metody na wujka dobrą radę. Mogą się sprawdzić w komedii, ale nie w prawdziwym życiu "motyla noga"!. W tym przypadku "komercha" jest najważniejsza i na podium stanie tylko jeden zwycięzca. Program, który to puszcza.

Pozdrawiam

12 komentarzy :

  1. Czarna magia w tej szkole, ledwo nadążam za tym wszystkim i jedno mogę powiedzieć program nauczania ogłupia dzieci...jak dziecko ma się nauczyć pisać.jak ćwiczy jedną literkę na jednej lekcji, bo program trzeba wykonać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa, lecą z programem bo muszą, tylko gdzie w tym wszystkim są nasze dzieci?

      Usuń
  2. szkola oglupia i juz :( nikt nie potrafi ulozyc znalezc zlotego srodka :( J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zgadzam się w 100%:)) głupia ta szkoła oj głupia

      Usuń
  3. na szczęście póki co mogę sobie pozwolić na omijanie tematu szkoły z daleka, ale już wkrótce nas dopadnie:-) pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieraj siły, na walkę z wiatrakami:)) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Jak dobrze, że na razie nie muszę się martwić szkołą. Nie wiem, jak to jest we Włoszech, jedynie kojarzę, że tu od zarania dziejów dzieci rozpoczynają edukację od sześciu lat (przynajmniej kłótni sobie oszczędzili), a reszta wyjdzie w praniu:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już w to wejdziesz to nie ma drogi odwrotu:)

      Usuń
  5. Szkoła,jak na razie temat już zapomniany:) Ale wszystko przed nami,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kinia na razie zostaje jeszcze w domku, ale gdy już przyjdzie pora na przedszkole ... no cóż, pożyjemy, zobaczymy. Pewnie mama przeżyje to gorzej niż córka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalne my bardziej się denerwujemy niż nasze dzieci:))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka