piątek, 17 października 2014

Chodź Lucyferku do mamusi


Nic mnie tak dawno nie ucieszyło, jak informacja, że w Rosji urodził się mały chłopczyk, któremu rodzice dali wdzięczne imię Lucyfer. O, pomyślałam, w końcu ktoś będzie miał bardziej przechlapane ode mnie. 

Chłopczyk jak to osesek, słodki jak inne. Spokojnie sobie spał w łóżeczku i dosłownie ma narobione na cały szum, który się rozpętał wokół jego osoby. 
Mnie tam nie dziwi, że w końcu się pojawił Lucyfer na ziemi.  Od wieków jesteśmy karmieni jego obrazem. I nie wiem jak wam, ale taki mały słodziaśny Lucyferek to całkiem mi odpowiada. Ciekawe jakie prezenty dla niego otrzymali szczęśliwi rodzice. Czarną łyżeczkę, togę z kapturem do jego pierwszej czarnej mszy. Sztylet, którym zadźga swojego pierwszego czarnego kota, lub rodziców. Bo na tym etapie jeszcze nie wiadomo jak zareaguje na to, jakie imię mu nadali?. W jego przypadku koledzy nie będą mówili idziemy na chatę do Lucyfera. Tylko idziemy na piekło. 

Nasze imię to podobno bardzo ważna rzecz. Ono określa naszą osobę i nadaje mu charakterystyczne cechy. 
Weźmy pierwsze z brzegu.
Dorota - Z greckiego Dorothea, czyli dar od boga.
Zawsze przypominam o tym mężowi, który ma na to tylko jedno słowo.
- hę!!
Biorąc pod lupę polskie przysłowia, to nie ma nic gorszego jak nadać dziecku moje imię. Poczytajcie sami.

  • "Na Świętej Doroty będzie śniegu za płoty"
  • "Słodka Dorotka, ale droga nieboga."
  • "U Dosi nic nie uprosi."
  • "Po świętej Dorocie pójdziesz po błocie."
  • "Święta Dorota – miej się do płota."
  • "Każda Dorota ma swoje kłopota."
  • "Święta Dorotka wypuszcza skowronka za wrotka."
Ja naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że ze mnie taka zakała. Już mniejsza o to błoto, po którym musicie przeze mnie leźć, ale żeby wypuścić tego skowronka!. Jaki zwyrodnialcem trzeba być?. Przecież każdy wie, że lepiej mieć skowronka przed wrotami niż za. Co do drugiego, że ja taka "droga nieboga", to mąż ma takie samo zdanie. 

Baśka - Też nie ma lepiej. Barbara oznacza "barbarzynka", o czym jej ślubny często jej przypomina. Kiedy na przykład próbuje go przekonać do kolejnego remontu w domu. 
- Nie przekonasz mnie tymi barbarzyńskimi metodami. Idź się nad innymi pastwić, łupieżco bez serca!. 

Jolka - tzn. Jolanta, trafiła od nas o niebo lepiej. W końcu, która kobieta nie chciałaby być fiołkiem. Ja tam nie będę się czepiać greków. Jak tak sobie wymyślili, proszę bardzo. Jolanta fiołek, fiołek Jolanta. Tylko, że greccy mędrcy nie widzieli Jolki!. Walkiria, Brunhilda, lub skromniej Nepomucena, o to już bardziej, ale fiołek?.

Józek - Imię kolegi, oznacza "niech przyda Jahwe". Nad tym tematem też rozmyślałam i za cholerę nie mogę zrozumieć, na co Józek miałby się przydać Bogu?. Chociaż trutnie, też na coś się przydają, to może i Józek na coś się w końcu kiedyś zda. 


Biorąc wszystkie za i przeciw. Nasze imię nijak się ma do tego jakimi jesteśmy ludźmi. Czy ktoś policzył ile Hesusów (Jezusów) siedzi w meksykańskich więzieniach?. Idąc tym tropem. Mały Lucek, może coś ugrać dla siebie, a jak się znudzi tym całym diabelskim panowaniem. To w wieku czternastu lat sobie imię zmieni, na przykład na Belzebub. Przecież ono "tyż ładne".  

Pozdrawiam

10 komentarzy :

  1. Z tymi imionami to niektórzy serio szopki odprawiają. Niedawno czytałam o parze z Anglii, która nadała dziecku imię "Adolf Hitler" i odebrano im prawa rodzicielskie. Tłumaczyli się tym, że nazwali tak syna ze względu na to, że fajnie brzmiało, ale faktem jest, że zrobili dziecku dużą krzywdę. Uważam zresztą, że do końca normalni to oni nie są, bo chyba nikt nie nazwałby tak małego dziecka. To już chyba serio wolałabym się nazywać Lucyfer ha ha:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku Lucyferka, już pierwszy rzut oka na jego rodziców przekonał mnie o tym, że jego imię to nie jest najgorsze co mu się trafiło. Może na prezent z okazji urodzin, dostanie nowych rodziców?:))

      Usuń
  2. O matko, jak można tak synka nazwać...no ale ludziom różne rzeczy się podobaja...współczuje tylko młodemu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imię tak samo dziwne jak Aple lub Brooklyn tylko osoba Lucyfera oczywiście ze zrozumiałych powodów budzi większe kontrowersje.

      Usuń
  3. Jednak na świecie nie brakuje debili.. niby to wiem od dawna, ale co rusz ktoś lub coś mi o tym przypomina :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią człowiek całe życie się uczy:))

      Usuń
  4. Ja dalej nie wyobrażam sobie jak można kogoś nazwać Lucyferek. Masakra, już dziś serdecznie współczuje dziecku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imię oryginalne, ale nadal bardziej mu współczuję rodziców niż imienia:))

      Usuń
  5. Czasami nie zdajemy sobie sprawy jaka krzywde mozemy wyrzadzic dziecku nadajac mu ''orginalne'' imie. Ja co tydzien w kosciele przysluchuje sie modlitwom za zmarlych i tak tez mozna wylapac perelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, czasem imiona są bardzo oryginalne:)), że Lucyfer przy nich wypada blado.

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka