Film "Rzeź", każdy rodzic powinien go obejrzeć


Foto Kino Świat

Pamiętacie jak w dzieciństwie łatwo wybuchały pośród was konflikty?. Eskalacja agresji i wzajemnego obwiniania sięgała zenitu. Nikt się tym za bardzo nie przejmował, bo kłótnia jak szybko przychodziła, tak szybko mijała. O czym niestety często zapominali nasi rodzice.

Kiedy Roman Polański bierze się, za jakiś scenariusz. To ja się pod tym podpisuje czterema kopytami. Wisienki na torcie może dopełniać fakt, że główne role w jego filmie zagrali, Jodie Foster (Milczenie owiec), Kate Winslet (Titanic, Marzyciel), Christoph Waltz (Bękarty wojny) i John C. Reilly (Godziny).  

Nie lubię skomplikowanych recenzji, których nie mogę przeczytać do końca, bo zasnęłam już na początku. Dlatego to będzie przekład z polskiego na nasze, czyli po mojemu.  

Zacznijmy więc od początku. Dwóch małych chłopców się pokłóciło i jeden drugiemu kijem wybija dwa zęby. 
Rodzice ofiary i małego agresora spotykają się w mieszkaniu tych pierwszych, by podpisać wspólną ugodę. Na co jest im potrzebna?. Być może by w przyszłości pokryć koszt implantów?. Faktem jednak jest, że cała czwórka dochodzi do wniosku, że właściwie jest po sprawie. Młody gniewny przeprosi, a szczerbol będzie czekał na swoje nowe zęby. Jest słodziutko i milutko, wszyscy się kochają, aż do bólu i mogą już wrócić do swoich codziennych spraw. Lecz czy na pewno?.
Kiedy rodzice złoczyńcy, chcą z ulgą opuścić mieszkanie, zawsze coś im w tym przeszkadza. Penelope Longstreet (Jodie Foster) mama poszkodowanego chłopca, wydaje się przedłużać rozmowę. Zaś telefon Alana Cowan (Christoph Waltz), ojca małego bandziora, ciągle jej dzwonkiem przerywa. Mr. Cowan jest cynicznym prawnikiem, uzależnionym od swojej pracy, a najbardziej od telefonu z którym właściwie się nie rozstaje. Pracuje dla koncernu farmaceutycznego, a ten właśnie wypuścił na rynek nowy lek. Jest jeden mały szczegół, zamiast leczyć medykament szkodzi. Prawnik nie kryje się ze swoimi przemyśleniami i wszyscy mogą usłyszeć jego telefoniczną rozmowę. Wprawia to w zakłopotanie jego żonę Nancy (Kate Winslet), która wydaje się być pod wpływem swojego męża. Oczywiście małżeństwo Longstreet, z zaciekawieniem przysłuchuje się rozmowie.
Penelope to osoba nieskalana bezeceństwami tego świata, o sztywnych zasadach moralnych. Jej mąż Michael wydaje się być miłym facetem, który jednak ukrywa swój prawdziwy charakter. W końcu małżeństwu udaje się postawić na swoim i cała czwórka wraca do mieszkania. Jest zatem poczęstunek filiżanką espresso i talerzykiem szarlotki. W otoczeniu zadbanego i dopracowanego w szczegółach saloniku. Całości dopełniają jakieś szczególnie rzadkie katalogi, z premedytacją umiejscowione na honorowym miejscu na stole. Rozmowa na początku przesadnie miła, dotyczy takich frazesów jak, czym się zajmujesz?. I kto jakimi osiągnięciami może się poszczycić. Niestety Penelope, podczas rozmowy próbuje zboczyć na temat bójki, o którym widocznie nie zapomniała. Telefon Alana znowu dzwoni, a jego żona Nancy, powoli ma wszystkiego dosyć, na domiar złego, przepyszna szarlotka chyba jej zaszkodziła. W końcu nie wytrzymuje i wymiotuje prosto na stół z drogocennymi katalogami. To może oznaczać tylko jedno, wojna!. 

Ten krótki film, przeniesie was w świat amerykańskiej klasy średniej. Śmieszne dialogi i ich trafność odpowiednia do powagi sytuacji, może nas przekonać o jednym. Samo życie pisze najśmieszniejsze scenariusze.

Pozdrawiam


8 komentarzy:

  1. Ciekawy opis. Słyszałam o tym filmie, ale nie miałam okazji go zobaczyć, trzeba to nadrobić. Szczególnie, że lubię filmy Polańskiego (oprócz 9 wrota, bo ten był średnio udany, mimo fajnej obsady).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem fanką 9 Wrót, ale bardzo lubię filmy Polańskiego. Koniecznie obejrzyj, bo to naprawdę dobry film:))

      Usuń
  2. Widziałam! Polański to wybitny reżyser i choć jego starsze filmy najbardziej mi się podobają, to nowsze też mają moc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam jego nowe filmy:) Miał dłuższą przerwę na przemyślenia w areszcie domowym, ale chyba mu to na dobre wyszło:))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tym bardziej się cieszę, że o nim ode mnie usłyszałaś:)

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Copyright © 2016 Mam do powiedzenia , Blogger