Cmentarzysko Bólu cz.5


Cmentarz w Wiktorii, powstał jakieś czterdzieści lat temu i na pewno nie należał do typowych. Wszyscy jego mieszkańcy wiedzieli, że jeżeli po śmierci chcą pozostać na tym terenie, to na pochówek w ziemi nie mają co liczyć. Było to spowodowane zbyt wysokim poziomem wód gruntowych. Co prawda kiedyś był tu mały cmentarz, ale szybko go przeniesiono. Głośna była historia sprzed pięćdziesięciu lat, kiedy po wielkiej ulewie, namokła ziemia i zaczęła odkrywać trumny ze zwłokami, lub to co z nich pozostało. Dlatego  przy kościele stworzono miejsce, gdzie chowano wyłącznie skremowane zwłoki. Oczywiście nie wszystkim się to podobało. I ten kto wolał tradycyjny pochówek, zmuszał rodzinę, by odwiedzała jego szczątki na zwykłym cmentarzu sto kilometrów dalej. 

Ludzie szybko przyzwyczaili się do nowego i praktycznie każdy kto umierał w tym miasteczku, został skremowany. Teren przylegający do kościoła nie należał do rozległych. Dlatego urny umieszczano w długich i wysokich na cztery metry blokach, które były poszatkowane na małe kwatery. Nawet pośród mieszkańców krążył mały żart  - Masz już swoją półkę?.
I to na tym cmentarzu, miała spocząć Sylwia.

Marek stał pod jedną z kamiennych ścian. Bliskość drugiej zaledwie o dwa metry powodowała u niego klaustrofobie. Nabożeństwo żałobne szybko zleciało. Młody ksiądz starał się jak najlepiej opisać krótkie życie zmarłej. Teraz też coś mówił do ludzi, którzy się tłoczyli w tym wąskim przesmyku i przyszli ją pożegnać. 
On ich nie słyszał. Patrzył jak ktoś bierze urnę z prochami jego mamy i umieszcza ją na wąskiej półce. Spojrzał do góry, gdzieś wysoko na widocznym pasku pochmurnego nieba przeleciał ptak. 
- Jak ja ci zazdroszczę - pomyślał.

Ktoś delikatnie położył rękę na jego ramieniu. Marek spojrzał na mężczyznę, który od teraz miał być jego wujkiem, a ten powiedział.
- Chodź chłopcze

CDN....

TU przeczytasz historie od początku

Pozdrawiam

12 komentarzy:

  1. No, ja za chwilę nerwowo nie wyrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ nam dawkujesz emocje kochana...:) Pozdrawiam Gosia(el)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Gosia cieszę się, że czytasz. :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Boże, co to za cmentarz, co to za miejsce ;) W życiu nie chciałabym tam żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, a ci biedacy muszą tam żyć, a to wszystko przeze mnie :) ))

      Usuń
  4. Ten wuj jakis podejrzany dla mnie! W zyciu bym nie chciala mieszkac w poblizu cmentarza, zwlaszcza takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ja mieszkam blisko cmentarza:)), co do wuja to się okaże:)

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Copyright © 2016 Mam do powiedzenia , Blogger