sobota, 27 grudnia 2014

Dom pani Winchester, historia dobra na horror


Lubimy mówić, "pieniądze szczęścia nie dają", lecz chyba sami w to nie wierzymy. Jednak udało mi się znaleźć przypadek potwierdzający tę teorię.

Słyszeliście o słynnej strzelbie Winchester?, swoją nazwę zawdzięcza nazwisku konstruktora Oliviera Winchester. Zaczęło się od modelu Henry, który był pierwszą strzelbą powtarzalną (co oznacza, że po każdym strzale wystarczy ją przeładować). Znając pęd ludzkości do wojen i mordowania wszystkiego co popadnie, nie trudno się domyślić, że ten nowy i skuteczny wynalazek przyniósł olbrzymi majątek projektantowi. Milioner miał jednego syna, który ożenił się z Sarah Lockwood. Urodziła im się córeczka, która niestety żyła tylko kilka tygodni.

Teraz powiedzcie mi moi drodzy co otrzymujemy, kiedy umrze jedno małe dziecko i w krótkim odstępie czasu odejdą z tego świata mąż i teść?. Nie wiecie?. Już spieszę z pomocą. Powstanie dom dla duchów.
Sara Lockwood vel Winchester, była osobą twardo stąpającą po ziemi, ale też interesowała się okultyzmem. Po stracie bliskich szukała pocieszenia u medium. Ten podobno powiedział "Tysiące przez was zginęło, a ich duchy żądają kary". By odkupić winy i udobruchać duchy. Polecił jej zbudować dla nich dom. Pomyślicie wszystko ładnie pięknie, proste jak drut. Zbuduje dom dla duchów i koniec. Nic z tego haczyk tkwi w szczegółach. Budowa domu nie mogła się skończyć inaczej samą milionerkę miała spotkać śmierć. Kobieta wzięła sobie do serca te słowa. Kupiła duży teren w San Jose (Kalifornia) i budowa domu dla duchów ruszyła. Trwała siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery godziny na dobę, przez 38 lat. Podobno każdego dnia wdowa spała w innym pokoju, by jej duchy nie dopadły. Na początku dom miał siedem pięter, które do czterech zredukowało silne trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło Kalifornie w 1906r. Willa miała mieć   600 pokoi. Koniec końców stanęło na skromnych 160.
Każdy pomysł kobiety był realizowany natychmiastowo, czyli jeżeli przyśniło jej się okno w podłodze, to proszę bardzo mamy okno. Niech duchy mają wygodnie.
 
Ciekawe są schody do sufitu. Wiadomo takie przeszkodą mogą być tylko dla żyjących:).

Na uwagę może zasługiwać wąska klatka schodowa, czy duchy mają talię?:).

Na piętrze mamy drzwi do?, no właśnie dokąd?, bo wychodzą na zewnątrz. Żywi nie przejdą, chyba że potrafią latać.
 
Dom jest olbrzymi, kosztował 5500 000 dolarów. Niestety nie ustrzegł wdowy przed śmiercią i w końcu na nią też nadszedł czas. Co do duchów to w domu podobno czują się świetnie i domiszcze uchodzi za jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc na świecie.  
 
Pozdrawiam

20 komentarzy :

  1. Ciekawa opowieść,z drugiej strony przerażająca. Posiadłość wygląda intrygująco. Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Edytka, powiem ci, że mnie też zaintrygowała ta historia. Chętnie bym odwiedziła tę posiadłość:) pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie ma to jak nawiedzone domy:). A pieniadze szczescia nie daja, ale kazdy lubi je miec. Nie wiem, czy bylabym bardziej szczesliwa, mieszkajac w wypasionej willi (rzecz jasna nie nawiedzonej przez zadne ciemne moce), lecz na pewno bylabym spokojniejsza. Tylko kto by sprzatal caly ten nabytek, bo chyba nie duch;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabina z tym domem miało być inaczej:) on już od początku musiał być nawiedzony:) bo został zbudowany dla duchów:) Myślę, że kto miał sprzątać ten dom, to był najmniejszy problem milionerki:))

      Usuń
    2. Tak, wiem, ze zostal zbudowany dla duchow, ale komentarz napisalam pod siebie, czyli jak ja bym sie czula w takim domu i ogolnie czy dalabym rade ze sprzataniem:). Z duchami lub bez, jak na razie nie widac nadziei na zadna wille:).

      Usuń
    3. Kochana miałabyś mnóstwo służby mieszkając w tym domu:) jestem o tym przekonana:)

      Usuń
  3. Hmm warto było by ją przeczytać, za swojego czasu te tematy były mi bardzo bliskie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie ma co czytać:), tylko trzeba odwiedzić ten dom:)

      Usuń
  4. Przyznałem Ci nominację do Liebster Blog Award, więcej szczegółów: http://kosmosbeztajemnic.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za wyróżnienie:) Lecz już od dawna nie biorę udziału w tej zabawie:))

      Usuń
  5. Okno w podłodze? Super! Jakbym miała budować dom- pomysł jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okno w podłodze musi być:)) teraz kombinuje jak w swoim domu takie zrobić:))

      Usuń
  6. świetna historia, mega mnie tym tematem zaciekawiłaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że ta historia jest niezwykła i to nie ze względu na duchy, a ludzką naturę:)

      Usuń
  7. Czyli nie mieszka tam nikt oprócz duchów? No to piękny i drogi prezent dostały. Zaintrygowałaś mnie, ponieważ też gustuję w historiach z dreszczykiem, dlatego znalazłam coś jeszcze na na strefie tajemnic onet: "Dom został zbudowany tak, by utrudnić złym duchom poruszanie się i odnalezienie właścicielki, na której ciążyła wina za śmierć tysięcy ludzi. Cel był jeden: sprawić, by duchy choć w małym stopniu przyjaźnie do siebie nastawić, jednak nie dopuścić do niepożądanego spotkania i ocalić życie. Labirynty, ślepe pokoje, pomieszczenia bez wyjścia to projekt, który miał uchronić panią Winchester przed śmiercią." http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/nawiedzony-dom-pani-winchester/v0rft

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po śmierci właścicielki, mieszkają tam tylko duchy. Oczywiście dom jest otwarty dla zwiedzających i zarabia krocie. Można go też wynająć na halloween.:))

      Usuń
    2. I przy okazji w nim zabłądzić... Widzę, że zauważyłaś już nominacje, miłego wspominania zatem. O, u mnie też pod dostatkiem było zupełnie innych wspomnień, ale co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr ;-)

      Usuń
    3. I to jest właśnie pozytywne myślenie:))

      Usuń
  8. Zaintrygowała mnie, aż mam gęsią skórkę. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka