niedziela, 21 grudnia 2014

Jak nie zwariować w święta Bożego Narodzenia?

  
Tumbir.com

  Kiedy telewizja tysięczny raz pokazuje "Kevina". Co dziesięć minut ktoś nam wciska smartfona "prawie za darmo"?. Waszemu dziecku wychodzą oczy z orbit na widok mnogości pokazywanych zabawek?. Tak, to może oznaczać tylko jedno. Idą święta!.
  
  Zdaje sobie sprawę, że lepszy byłby post jak umyć okna w dziesięć sekund, albo jak humanitarnie ukatrupić tego biednego karpia?. Niestety nie mogę tego napisać, bo wyszłabym na hipokrytkę. Okien nie umyłam, zrobiłam to miesiąc temu i jeszcze coś przez nie widać, a karpia nie lubię. 

  Teoretycznie święta służą po to by odpocząć, prawda?. Kiedy jest się dzieckiem, lub nawet nastolatkiem. Wszystko wydaje się takie proste. Dobre żarcie, prezenty, jakieś odgrzewane gnioty w telewizji i dużo wolnego od szkoły, żyć nie umierać. Schody się zaczynają, kiedy założy się nową komórkę społeczną, potocznie zwaną rodziną, lub chociaż związkiem. 
  • Każda ze stron, ma rodziców
  • Ci mają swoich rodziców
  • Są siostry i bracia z każdej strony
  • Ciocie i wujkowie
  • Stryjeczni bracia i siostry
  • Szwagrowie i szwagierki
  I teraz zaczyna się prawdziwa zabawa. Pal licho, jeżeli się wszyscy trawią. Wtedy wystarczy odpowiednie lokum i można ich od biedy posadzić przy jednym stole. Najwyżej temu rozgadanemu wujkowi, co klepie trzy po trzy będzie się mniej polewać, a ciotka, która wszystkich obgaduje, dostanie ważne zadanie w kuchni. Gorzej jeżeli strony się nie lubią. Tutaj potrzeba sprytu, by nikogo nie urazić. 
  • Dlatego ze zdziwieniem odkrywacie, że obchodzicie trzy wigilie
  • By obdarować całe tałatajstwo, musieliście wyciągnąć ostatnie zaskurniaki
  • W Boże Narodzenie, patrzycie z niedowierzaniem na swój wielki brzuch i sami się zastanawiacie, ile obiadów jeszcze pomieści?.
  • Kiedy liczycie, że chociaż drugi dzień da wam odpoczynek. Telefon dzwoni i mama, babcia, ciocia, wujek, pociotek niepotrzebne skreślić, zada niewinne pytanie.
    - O, której będziecie na obiad?

Dlatego dam wam dobrą radę, tylko poczekajcie na dobry moment.
  • kiedy ciotka umęczona przedświątecznymi przygotowaniami, zapadnie w drzemkę
  • Mama zacznie wyliczać ile pasztecików zrobiła i jak teraz wszystko drożeje
  • Tata z wujkiem pałaszując tony żarcia zaczną narzekać, że nie trzeba było tyle przygotowywać, bo oni by się nasycili suchą kromką chleba
Spakujcie się po cichu, pożegnajcie rodzinę i zróbcie sobie chociaż jeden dzień wolny. I kto to powiedział, że święta to czas odpoczynku?. Przecież to ciężka harówka!. 

Pozdrawiam



8 komentarzy :

  1. Nic nie poradzę, ale mimo różnych zawirowań i tak uwielbiam Święta :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam święta:).Dlatego z mężem i dziećmi, zawsze rezerwujemy sobie jeden dzień wolny, by po prostu odpocząć:)

      Usuń
  2. Masz racje- swieta to jest harowka, choc ja akurat tego nie odczuwam. No ale jesli zaprasza sie gosci, to trzeba godzinami stac przy garach, gotowac, potem zadawalac rozmowa rodzine, a jeszcze pozniej po nich posprzatac:). Dlatego czasem lepiej posiedziec w domu lub udawac, ze nas nie ma i naprawde wtedy mozna odpoczac. U nas nikt sie nie zjawi, bo rodzina jest daleko, chociaz nie mialabym nic przeciwko temu:). A tak pozostaje mi tv i niesmiertelny Kevin!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest ok, jeżeli ktoś lubi się zachorować:). Niestety często to wygląda tak, że osoba, która organizuje święta, jest tak zmęczona, że nie ma siły siedzieć przy stole:). To są piękne święta i naprawdę nie potrzeba dwunastu potraw, by je dobrze spędzić:) wystarczy kochająca
      rodzina:)

      Usuń
  3. Swieta to moze i brak odpoczynku,ale..... I tak je uwielbiam,za cale to zamiesznie he.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytka ja zawsze zostawiam jeden dzień na odpoczynek:)

      Usuń
  4. opisałaś to powyżej jak byś mnie znała :)
    widzę że w niektórych rodzinach te święta zamiast być przyjemnością, mile spędzonym czasem stają się koniecznością, której nie do końca chcemy ... (tym samym ogromną męczarnią!)
    jeden dzień wolnego koniecznie w te święta!
    pozdrawiam :*
    dziękuję za dobrą radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej cieszę się, że zajrzałaś:) Masz rację, ja naprawdę znam osoby, które by nikogo nie obrazić biegają z wywieszonym językiem, po rodzinie. Nie tak powinny wyglądać święta!.

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka