piątek, 30 stycznia 2015

Helltown - upiorne miasteczko


Planujecie kolejny urlop i nie wiecie gdzie się wybrać?. Już przychodzę wam z odsieczą. Spakujcie walizki i pojedźcie do Ohio. Kiedy będziecie na miejscu, kierujcie się na miasteczko Helltown, tam przywitają was upiory. 


Helltown to małe słodkie miasteczko, które powstało na początku XIX wieku. Niczym się nie wyróżniało  spośród innych zapyziałych miejscowości. Ludzie tu się rodzili i umierali, żyjąc spokojnie, pracowicie i bogobojnie. Mieścina się rozwijała. Dzięki dostępowi do kanału Ohio - Erie, powstały liczne młyny i papiernia, a jeżdżąca ciuchcia pozwoliła na rozbudowanie handlu. Wszystko jednak ma swój koniec i kiedyś na Helltown też przyszedł czas. Rząd zwrócił uwagę na zbyt dużą degradację środowiska w tym miejscu i nakazał delikatnie i błyskotliwie.
- Wszyscy muszą iść won, bo odtąd będzie tutaj park narodowy!!
Wiadomo taka informacja musiała uradować tylko okoliczne futrzaki. Ludzie byli mniej zadowoleni. Niestety jak wszędzie, rząd coś sobie postanowił, więc nie ma odwołania. Osadnicy musieli odsprzedać dorobek całego życia, czy ktoś to potrafi przeliczyć na pieniądze?. Podobno niektórzy mieszkańcy zostali wyrolowani i wypędzono ich siłą, nie płacąc im ani centa. Piękne i zadbane domy, zabito deskami, a ludziom jedyne co pozostało to żal i bezsilność. To właśnie ich upiory straszą w tym opuszczonym miejscu.
 
Przez lata miejsce obrosło legendą. Czego tu nie ma?.
Skażenie chemikaliami, które zdradziecko składował tutaj rząd. Pałętająca się chmara satanistów, która upodobała sobie ofiary z ludzi. Różne postacie  w czarnych płaszczach, łapiące na stopa. Jak będą chciały was zatrzymać, to noga na gaz, ci milusińscy złożą was w ofierze demonom. Ja tam bym nie czekała na odpowiedź, czy naprawdę tak jest, czy może tylko lubią film "Matrix"?. By wam się za bardzo nie nudziło, macie dla kontrastu jednego bladziocha, który wyskakuje zza drzew jak Filip z konopi. Poprzednikom skutecznie sekunduje zgraja morderców i uciekinierów z zakładów psychiatrycznych, a ci na swoich plecach czują powiew białych szmat Ku-Klux-Klanu.

Nadal uważacie, że to normalka?. To możecie sobie urządzić sprint z przeszkodami, po tym jak będzie was gonił grabarz w karawanie z jednym działającym reflektorem. Wolicie większe pojazdy?. Proszę bardzo, szkolny autobus, w którym podobno zginęły, jadące na wycieczkę dzieci.  Tutaj możecie sobie urządzić skromne zawody, kto będzie głośniej wył ze strachu. Zakładam z góry, że wygraną macie w kieszeni. I tak na koniec, gdzieś tam skromniuchno, sam samiuteńki, ale nie taki ostatni. Mały osesek który pilnuje mostu, na którym kiedyś dokonał żywota.

Także tego, witajcie kochani w Helltown!. To świetne miejsce na odwiedziny, a jeszcze lepsze, by w nim zamieszkać.

Pozdrawiam
 

16 komentarzy :

  1. Ciekawy pomysł. Mogłoby się go dobrze oglądać przy boku męża, bo sama bym się nie skusiła. Jako dziecko uwielbiałam horrory, teraz się ich boję. Życie jest przewrotne. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest film, to prawdziwe miasto w USA. Choć zgodzę się z tobą, że to byłaby dobra historia na horror:))

      Usuń
  2. Wysłałabym tam męża ( Ale by zwiewał hehe ) . Jak się tylko naogląda horrorów tak kaplica , nawet korytarz do łazienki staję się dłuuugi i przerażający heh byście widziały jak zwiewa :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha widzę, że Helltown, to rzeczywiście idealne miejsce dla twojego męża:))

      Usuń
  3. Też wysłałabym tam męża, ale obawiam się, że uciekałby tak szybko, że aż by się za nim kurzyło:). Myster Pi robi z siebie gieroja, a tak naprawdę tchórzliwy jest (jak każdy prawdziwy chłop). Twoja opowieść jest jak zwykle jest ciekawa, normalnie ciarki mnie przeszły:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość facetów taka jest, na zewnątrz to gieroje, ale kiedy przychodzi co do czego, to już nie jest tak fajnie:) Helltown na pewno może być wyzwaniem:)

      Usuń
  4. Z jednej strony takie miasteczka kuszą,z drugiej.... Rany już mam ciarki,a ten autobus wygląda strasznie... Zostanę chyba przy filmach,na żywo nie mam jaj,he...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację takie miejsca na pewno pobudzają wyobraźnię:), w każdym razie ja chciałabym je odwiedzić:))

      Usuń
  5. Żebyś wiedziala, że zapisałabym się na taką wycieczkę, bo uwielbiam się bać (oczywiście tak dla draki, w rzeczywistości jestem śmierdzącym tchórzem!). Pamiętam, że podczas któregoś urlopu zauważylam zamek strachów no i zaczęłam namawiać męża na zwiedzenie, on niestety nie gustuje w takich klimatach i stanowczo odmówił, ale obiecał, że poczeka na mnie cierpliwie w pobliskiej knajpce. Więc poszłam sama i kupiłam bilet, a kasjerka do mnie, czy wiem co robię, bo w pojedynkę to jest tam naprawdę bardzo nieprzyjemnie. No to czekalam na jakąś grupę, ale jak na złość nikt sie nie zjawiał. Weszlam więc sama. Najgorsza była ta lepka ciemność i pojawiające się z nikąd postacie w upiornym świetle oraz przerażające dźwięki. Trzęsącymi się ręcami robilam zdjęcia zjawom, a po wyjściu z zamku obejrzalam zdjęcia i zjawy wyglądały na nich naprawdę banalnie, nie wiem, czy przedszkolak by się wystraszył. Najważniejsze to stworzenie właściwego nastroju i to organizatorom przedsięwzięcia znakomicie się udało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej widzę, że znalazłam wspaniałą towarzyszkę podróży:)).Kręci nas to samo:)) Masz rację, tym co przeraża nas w horrorach, jest nastrój, odpowiednie światło i koniecznie muzyka. Chętnie bym odwiedziła to miasteczko, by zobaczyć te domy zabite deskami, trawniki równo przycięte, przez byłych mieszkańców. Ot takie moje skrzywienie:))

      Usuń
  6. Czemu to nie jest gdzieś bliżej mnie? Tylko na drugim końcu świata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, też nad tym ubolewam, nie wspominając o problemie z wizami:)

      Usuń
  7. Wojtek kocha się bać, więc dla niego miejsce wymarzone na wakacyjny wypoczynek... Tylko chyba bez mamuśki, bo już mam gęsia skórkę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha to my zabieramy Wojtka, a ty na nas zaczekasz na obrzeżach miasteczka:)

      Usuń
  8. Szkoda, że tak daleko, chętnie bym odwiedziła i poczuła ducha minionych lat w takim miasteczku :) A horrory bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie także kręci przeszłość, te tajemnice:))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka