piątek, 2 stycznia 2015

"Hotel Stanley", inspiracja dla horroru "Lśnienie"

Widzicie hotel na zdjęciu?. Biała słitaśna fasada, figlarne okienka. Nic tylko odwiedzać i się dobrze bawić. Pakować walizy i lecimy do Kolorado. No dobrze, a gdybym wam powiedziała, że to jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc w USA, czy też byście chętnie go odwiedzili?.

Trzeba przyznać, że Amerykanie sobie radzą jak mogą. Nie mogą się poszczycić zbyt długą historią swojego narodu. Zamków ci u nich niedostatek, a właściwie brak ich w ogóle. Dlatego wszystkie duchy, nie mają zbyt łatwego życia, przepraszam pożycia, a że lubią komfort to taaaraaaam!.
"Hotel Stanley " jak znalazł. Dlaczego akurat on?. Chciałoby się powiedzieć, cholera raczy wiedzieć?. To prawda, że odwiedzała go śmietanka towarzyska świata. Jednak nikt nie raczył się tam powiesić, żadna porzucona kochanka nie podcięła sobie żył. Nawet otrucia nie było. To skąd te wycieczki duchów?!.

Głównym duchem jest Flora Stanley, żona pierwszego właściciela hotelu i wynalazcy samochodu Stanley Steamer. Kobieta nie może się obyć bez brzdąkania na pianinie w sali balowej. O co białogłowej chodzi nie wiadomo, może powinni byli ją z tym pianinem pochować?..., że też szybciej nikt na to nie wpadł?.  Ona i jej kamraci, lubią sobie urządzać imprezy w sali balowej. Pewnie za życia się nie wyszaleli?.
Muszę też wspomnieć o pokoju 217. Drzwi same się w nim zamykają, światło bez niczyjej pomocy się włącza i wyłącza, co kto lubi?. To właśnie  nim spał Stephen King i podobno słyszał płacz dziecka, które wołało swoją nianię. Lecz najgorszy podobno jest pokój 418, nawiedzony przez duchy dzieci. Głośna jest sprawa gości hotelowych, którzy skarżyli się na to, że nie mogą spać z powodu szalejących nad ich głowami dzieciaków. Cały szkopuł w tym, że w tamtym momencie w hotelu nie było żadnego dziecka. Fajne jest to zdjęcie z pokoju 1211, które pokazuje chłopczyka wyglądającego przez okno. W tym dniu w pokoju był zameldowany tylko mężczyzna.
 
Miejsce pobudza wyobraźnie i jest mekką pielgrzymek turystów z całego świata. Sprawdziłam ceny i już od siedmiuset złotych za dobę, możecie się osobiście przekonać czy duch was poklepie po tyłku:). Tutaj macie oficjalną stronę.
Niezależnie od tego czy hotel jest zamieszkany przez duchy, lub nie?. Jedno jest pewne. Pobyt wspaniałego pisarza, na zawsze odmienił jego wizerunek. Stanley Kubrick, przerobił jego powieść na swoją modłę,  a dzięki temu my otrzymaliśmy jeden z najlepszych horrorów na świecie "Lśnienie".
 
Pozdrawiam 




12 komentarzy :

  1. Kubrick wszystko przerabiał na swoją modłę. Nie jestem jego fanką (chyba jestem za głupia na jego filmy), za to mój mąż przepada za jego twórczością. Co prawda „Lśnienie” bardzo mi się podobało, przede wszystkim ze względu na Jacka Nicholsona, ale reszta filmów to nie moja bajka. Książkę zaś czytał mężuś, ale stękał nad nią, a film zdecydowanie się mu bardziej podobał. Ja zaś od dawna zabieram się za powieść Kinga, lecz jakoś mi to nie wychodzi.
    A do hotelu nie wybrałabym się nawet wtedy, gdyby mi za to zapłacili i miałabym możliwość poznania Kinga we własnej osobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubiłam i nadal lubię twórczość Kubricka.,uwielbiam różne dziwolągi i jego pomysły do mnie trafiają:)) Co do książki, też nie jestem jej szczególną fanką, wolę film Kubricka:)
      Co do hotelu, chętnie bym go odwiedziła:)

      Usuń
  2. Hotel jest piękny,i tak samo mroczny.Pokój 418 chyba jest najgorszy,duchy dzieci....Zawsze,kiedy oglądam horror,to mnie strasznie przeraża.Oczywiście sceny z dziećmi,brrr.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hotel rzeczywiście jest ładny, duchy dzieci to najlepsza inwestycja w horrorze, najlepiej działają na wyobraźnię:). Dlatego nie dziwię się , że pokój 418 najbardziej cię przeraża:))

      Usuń
  3. Nie znoszę horrorów i za nic na świecie bym się tam nie wybrała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wręcz odwrotnie. Kocham horrory i na pewno chciałabym odwiedzić ten hotel. Nie tylko dla duchów, bo to po prostu piękne miejsce

      Usuń
  4. Ja tam bym poleciała niech tylko ktoś mi bilet postawi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. horrory lubię, ale nie odważyłabym się na przeżycie tego na własnej skórze
    hotel piękny aczkolwiek przeraża
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jest jego fenomen, wygląda tak słodko, a kryje mroczne tajemnice:)

      Usuń
  6. Lubię "Lśnienie". Oglądałam je kilkukrotnie i co jakiś czas do niego wracam. Nie wiedziałam, że wiąże się z nim taka ciekawa historia. Zdjęcia chłopca w oknie, intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie każdy kto ogląda "Lśnienie" ma przed oczami hotel z filmu, odcięty od świata przez śnieg. Prawda jest jednak inna hotel Stanley to jest prawdziwy pierwowzór "Lśnienia" :))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka