czwartek, 8 stycznia 2015

Singiel jest Cacy, a małżeństwo Be

dekanat.vot.pl
 
Od jakiegoś czasu obserwuje nagonkę na małżeństwo. Zastanówmy się dlaczego trwa wojna pomiędzy singlami, a ludźmi stanu niewolniczego jak mój.


Argumenty Singli:

  • Wiążesz się z kimś na całe życie
  • Nie jesteś już wolny
  • Masz dzieci
  • Wspólne konto
  • zapomnij o sexie, bo przecież wiadomo, że już po pierwszej godzinie wspólnego pożycia libido pikuje w dół.
  • Nie możesz już zaliczać wszystkiego co popadnie (przynajmniej oficjalnie), bo patrz punkt pierwszy
  • Nie możesz rozwijać swoich pasji, bo wszędzie ciągniesz ze sobą  małżonka, jak tę kulę u nogi.
  • Jedyne co ci pozostało by się potajemnie zabawić to jak twoja pierniczona korporacja zrobi zjazd ochlapusów na dorocznym zjeździe firmy.
 
Jak tak na to patrzę to rzeczywiście nie mam lekko. Nie mogę się puszczać do woli. Mam łańcuch na nodze, którego koniec trzyma nadobny małżonek. Moje życie erotyczne sprowadza się do co miesięcznego podrapania po plecach, ale przedtem musi być poprzedzone romantyczną kolacją i bukietem róż. Wydam trzysta złotych na klapki, a druga połówka już o tym wie.  Chcę skoczyć na bandźi, to muszę się liczyć z tym, że na plecach będzie mi siedział mąż. Dzieci te okropne bachory, które zrobiłam sobie w pijackim zwidzie. Nic tylko chcą żreć i mamo kup mi playstation, nowy telefon i daj stówę do kina!. No i raz do roku zabawa i to w jakim stylu!. Urżniesz się, obgadasz kapusiów firmowych i dostaniesz uścisk prezesa, normalnie wow!. Żyć nie umierać.
 
Tylko prawda jest taka, że to tak nie działa. Jeżeli znajdziecie odpowiednią połówkę. Nie zamkniecie jej pod kloszem i pozwolicie sobie i tej drugiej stronie na rozwijanie pasji. Zobaczycie to zaprocentuje. Życie w małżeństwie to odpowiedzialność, nie tylko za kota, psa, lub rybki, ale za tę drugą osobę. Dzieci nie wyobrażam sobie, że mogłabym ich nie mieć, niech wysysają ze mnie krew:). Sex, (nie wasza sprawa:). Chlanie piwa po knajpach mnie nie bawi. Wolę wypić sobie z mężem Whisky, lub Martini w domu. Oczywiście wstrząśnięte nie zmieszane.
 
Pozdrawiam

12 komentarzy :

  1. Podpisuję się czym mogę! Niech żyją małżeńskie kajdany! A co ja bym robiła bez mojego Ślubnego, o przerośniętych Dzieciorach nie wspominając... No uwielbiam ich i tyle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa:) uwielbiam ich i tyle:)

      Usuń
  2. Kiedyś dotarło do mnie, że nie wszyscy muszą miec tak samo poukładane życie. Najwazniejsze by było tak jak dana osoba chce... to największa trudność. .. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, niech każdy żyje jak chce:)

      Usuń
  3. Ja żyję w wolnym związku. To tak jakby pośrodku. Ale takim "rozpasanym" singlem to wcale nie chciałabym być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Związek jest związek, nie musi być małżeński:))

      Usuń
  4. Mnie takze dobrze sie zyje w wiezieniu zwanym malzenstwem. Oczywiscie tak, jak piszesz, sa jakies ograniczenia (puszczanie etc:), ale przeciez wiedzialam, na co sie pisze. Nikt mnie do tego nie zmuszal, sama podjelam i jestem z tego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no tak to jest szczególne ograniczenie:).

      Usuń
  5. myślę, że o wyższości "singielstwa" mówią przede wszystkim osoby, które same są w takim stanie. i być może często chcą go zmienić, ale nie wychodzi, więc trzeba się jakoś ratować. owszem, na pewno są też osoby, dla których jest to w jakiś sposób wygodne, ale myślę, że to myślenie trochę dziwnymi kategoriami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, człowiek to zwierzę stadne. Singiel to myślę kwestia przyzwyczajenia, na początku dobrze im z tym, a później zanim się obrócą, nie potrafią już żyć z drugą osobą. Mi to nie przeszkadza, pod warunkiem, że mnie też się nie będą czepiać:)

      Usuń
  6. Kurcze jakby tak na to patrzec to my zaobraczkowani to jestesmy jacys nienormalni, bo sami sie na takie wiezienie zdecydowalismy. Z drugiej jednak strony, gdy zestarzejemy sie w tym naszym wiezieniu to bedziemy mieli towarzystwo a single zostana skazani na starosc w izolatce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha taki Lifestyle, wybraliśmy więzienie:)

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka