poniedziałek, 26 stycznia 2015

"Whiplash" (2014) - często grasz ten utwór?

kino świat

Kiedy czujesz się w czymś dobry, masz ochotę przełamywać bariery. Nie chcesz by ktoś ci mówił co masz robić, bo intuicyjnie wiesz co jest dla ciebie najlepsze.



Znacie to z autopsji?. Dla niektórych ludzi z przerośniętym ego, nigdy nie będziecie w stanie im dorównać. Specjalnie piszę o ego, bo niektórzy mylą go z charyzmą, a przecież to dwa różne pojęcia. Dla tego nie jest ważne czy:
  • jesteś architektem, który czuje, że zrobił świetny projekt.
  • Namalowałaś piękny obraz, który śmiało może dorównać Picasso.
  • Pięknie opędzlowałaś z chwastów rabatkę i posiałaś maciejkę w szachownicę.
  • Potrafisz wylizywać brud pod kafelkami lepiej niż Tołdi z Gumisiów.
Nie, cholera nie ważne co robicie i jak czujecie się w tym dobrzy. Zawsze pojawi się jakaś zaraza, która stwierdzi, że mogliście to zrobić lepiej. I ten film jest właśnie o tym.
 
 
"Whiplash" to utwór jazowy. Ma go zagrać grupa uczniów konserwatorium muzycznego, mieszczącego się na Manhattanie. Są to najlepsi z najlepszych, najlepszymi przykryci. Jednak nie dane jest im się nacieszyć swoją świetnością, bo trafili w łapska nauczyciela Terence'a Fletchera. Zdrowo szurnięty na umyśle, przekonany o swojej nieomylności.,stwarza swoim podwładnym, piekło na ziemi. Pod jego wodzą, nie znasz dnia, ani godziny. Nie ma ludzi niezastąpionych. Ten psychol nie pozwoli, by ktoś mierny zniszczył jego wspaniały utwór!. Ma być idealnie, czyli tak jak on chce. I w to zdominowane, przez wariata towarzystwo, trafia perełka muzyczna, perkusista Andrew Neimann. Ten młody chłopak, to tak zwany nieoszlifowany diament. Jest pracowity, pełen pomysłów, a co najważniejsze ma duży talent. Wie, że Jazz, to nie tylko liczenie taktów.  Dlatego gotowy jest do poświęceń, nie straszne mu odciski i krew cieknąca po rękach. Niestety kiedy dołączył do orkiestry, jest tylko jednym z wielu, którzy jak jeden organizm mają podskakiwać, tak jak im zaklaszcze Fletcher. Andrew z każdym taktem,  czuje coraz bardziej, że coś tu jest nie tak....
 
Ktoś powie - eeee takie tam nudy. Jazz to muzyka dla wybranych, niewielu ją słucha, a jeszcze mniej rozumie.
Obejrzyjcie ten film. Ogląda się go lepiej niż niejeden thriller. Przecież każdy z nas, choć raz w życiu miał do zagrania swój utwór "Whiplash". I jak sobie poradziliście ze swoim Fletcherem?.
 
Pozdrawiam
 
 

16 komentarzy :

  1. Przyda mi się...pokarze mamie bo ona w sprzątaniu jest idealna i nigdy jej nie dorównam ( nawet nie próbuje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, nie musisz mamie dorównywać w sprzątaniu, bo pewnie w czymś innym jesteś lepsza:)

      Usuń
  2. Co do jazzu, to mam o nim takie samo zdanie, jakie napisałaś- muza dla wybranych, choć na pewno nie nudy:). Za to Twoja recenzja jest naprawdę zachęcająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię Jazz, choć daleko mi do fanki:)

      Usuń
  3. Ja kocham jazz! I z tego co się orientuję mąż już tydzień temu przygotował dla nas ten film, tylko czeka na odpalenie :). Dzięki za zachętę, bo obawiałam się, czy rzeczywiście jest taki dobry jakie jego ocena na Filmwebie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że tak samo jak ty. Też się bałam, że film jest przereklamowany. Byłam zaskoczona, naprawdę pozytywnie

      Usuń
  4. Wojtek jest mistrzem w zwalczaniu takich Fletcherów, czego mu szczerze zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda:)) taka cecha tylko do pozazdroszczenia:)

      Usuń
  5. Dorotko, świetnie to wszystko opisałaś :) I co najważniejsze - zachęciłaś mnie do obejrzenia tego filmu! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kasia dziękuję, obejrzyj go koniecznie:)

      Usuń
  6. Już jeden film mi polecałaś,był super. Teraz stawiam na drugi,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Również byłam zachwycona tym filmem. Byłam oczarowana muzyką, aktorstwem oraz zdjęciami. Żałuję, że te ostatnie nie zostały nominowane do Oscara. Moim zdaniem są zdecydowanie lepsze niż zdjęcia w "Niezłomnym".

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    Książkowe Wyzwania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kadry są pierwsza klasa:) dzięki nim widać plastyczność scen, jakby ktoś nas częstował wyciętymi obrazkami, które mamy skleić w jedną całość. Też żałuje, że film nie dostał nominacji w tej kategorii:) Trzymam kciuki za resztę, to świetny film, jeden z takich, który pozostają w tobie na dłużej. Analizujesz sceny krok po kroku, a wciąż można jeszcze coś dodać:)

      Usuń
  8. Muszę zobaczyć ten film! :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka