piątek, 20 lutego 2015

"Teoria wszystkiego" (2014) - kiedy stajesz się legendą?


kino świat
"Prymitywne formy życia występują powszechnie w przeciwieństwie do istot inteligentnych, które są rzadkością"
To słowa człowieka, który już za życia stał się historią. Panie i panowie, przedstawiam Stevena Hawkinga.
 

Pamiętacie to uczucie zawiści, kiedy zakuwaliście do jakiegoś egzaminu dzień i noc?. Pot wam się perlił na czole. Oczy same zamykały się ze zmęczenia, mózg parował od natłoku informacji, a i tak kiedy nadszedł sądny dzień za cholerę nie mogliście nic wykrzesać ze swojej zakutej mózgownicy?. Tym czasem na ten sam egzamin przychodzi wasz kolega lub koleżanka, "świeżutcy" jakby się tutaj znaleźli tuż po tym jak walec po nich przejechał, a i tak go lepiej napiszą od ciebie, wkurza co?.... Teraz wróćcie wyobraźnią do tamtego momentu, spójrzcie na mądrale i pomnóżcie jej inteligencję razy dziesięć. To dopiero może wkurzyć!.

Niektórzy przychodzą na ten świat tylko po to, by wlać trochę światła w nasze tępe łepetyny. Niewątpliwie należy do nich Steven Hawking. To człowiek o wybitnym umyśle analitycznym i bardzo dobrej pamięci. Nie posiada zbyt wiele książek, właściwie nie robi notatek. Po co mu to?...przecież ma wszystko w głowie!. Przenosi się z Oksfordu do Cambridge, gdzie ma lepsze możliwości pracy nad swoją teorią. Steven wierzy, że czarne dziury emitują światło, tylko musi to udowodnić. Wybija się na tle innych uczniów, zresztą sam twierdzi, że praca nad nauką zajmuje mu około godzinny dziennie. Większy wysiłek byłby tylko stratą czasu. Zawsze był sprawny fizycznie, w młodości jeździł konno, a będąc w Oksfordzie należał do czwórki wioślarskiej, która co roku bierze udział w słynnych zawodach pomiędzy uczelniami. Wydaje się, że jego życie jest ustabilizowane. Robi co kocha, poznał wspaniałą dziewczynę (Jane) i właściwie do szczęścia brakuje mu tylko potwierdzenie jego teorii. W ten idealny świat wkrada się choroba. Bawi się z jego ciałem w kotka i myszkę. Najpierw pojawia się przykurcz jednej ręki, potem czas na nogi. Mowa staje się mniej wyraźna w końcu pada wyrok. Stwardnienie zanikowe boczne. To straszna choroba, która prowadzi do całkowitego paraliżu ciała. Wydaje się, że ktoś cholernie zadrwił z młodego Stevena. Zabrano mu wszystko co potrzebne do normalnej egzystencji, pozostawiając w zamian wspaniały umysł i racjonalną ocenę sytuacji. Chłopak wpada w depresje. Lekarze dają mu dwa, góra trzy lata życia. Jednak w swym cierpieniu może liczyć na kogoś jeszcze. Jane twardo stoi przy swoim narzeczonym. Zakochani biorą ślub i wydaje się, że miłość naprawdę jest lekiem na wszystko. Ich trójka dzieci zdaje się to potwierdzać. Młoda żona poświęca się dla związku, ale co z jej marzeniami?. Co z bliskością cielesną?. Gdzie tu miejsce na dotyk, czy zwykłe pogłaskanie po włosach. Choroba, uczucia, niespełnione marzenia, czy taka mieszanka pozwoli im razem przetrwać?.....

To co opisałam powyżej, nie jest recenzją filmu, ale życia. Film uważam za bardzo dobry, choć pokazuje tylko ułamek tego co spotkało Stevena Hawkinga. Czy do wszystkiego trzeba dokładać jakąś teorię?. Nie wiem, ale uważam, że pewne rzeczy po prostu się dzieją i tak jest z chorobą naukowca. Wiecie?....taką mam teorię.

Pozdrawiam



 

12 komentarzy :

  1. To wielki człowiek, mój mąż darzy go stymą i podziwia. Filmu jeszcze nie widziałam, ale zamierzam to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny umysł, który nie poddał się zniewoleniu przez chorobę. Z wielka chęcią obejrzę ten film. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze byłam pod wrażeniem jego osobowości , także z wielką chęcią obejrzę ten film:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój mąż chce obejrzeć ten film tylko na razie brak mu czasu, mnie jakoś nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj razem z nim... myślę, że i tobie się spodoba:)

      Usuń
  5. Film "iście" hollywoodzki. Bardzo mi się podobał. To "Birdmana" uznałam za arcydzieło, ale "Teorii wszystkiego" dawałam drugie miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że Birdman też zrobił na mnie duże wrażenie. Świetne przemyślane dialogi. Takie jest życie, raz jesteś na fali innym razem błagasz o chwilę uwagi

      Usuń
  6. Film powyższy jest u nas na liście do obejrzenia, ale kiedy to nastąpi to tylko pierworodny wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mój Drugorodny chodzi spać o ósmej:))

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka