poniedziałek, 2 marca 2015

"Wyścig" (Rush) 2013 - Zawsze masz kolejną szansę



Kiedy coś kochasz robić, nie ma dla ciebie rzeczy niemożliwych. Strach,  wysiłek, śmierć, są tylko wypadkową na drodze do celu.

Pomimo upływu lat. Wciąż niezmiennie podnieca nas to samo, ryzyko. Bez niego nie ma zabawy. Jednak kiedy ktoś wsiada do lekkiej łupinki obklejonej logo sponsora i zapiernicza nią 300 kilometrów na godzinę, to jak to nazwać?. Ja bym powiedziała - życie.
 
Niki Lauda, też nie chciał w życiu wegetować. Nie cierpiał na brak gotówki.. Pochodzi z bardzo bogatej rodziny. Mimo to, rzuca wszystko, by zająć się tym co naprawdę kocha. Formuła 1 nie jest łatwą miłością. Trzeba dać z siebie wszystko by zasłużyć na jej uznanie. Pretendentów do jej ręki jest wielu, ale zwycięzcą może zostać tylko jeden. Spokojny i racjonalnie myślący Niki z pozoru nie pasuje do tego światka. Nie interesuje go blichtr, wielkie pieniądze, czy piękne kobiety. On ma tylko jeden cel - wygrać. Jego przeciwieństwem i największym rywalem jest James Hunt. Ten Anglik to wiecznie obwieszony kobietami imprezowicz. Jednak na torze to właśnie on jest największym zagrożeniem dla Austriaka. Raz na podium staje Niki. Innym razem laur zwycięstwa odbiera James. Ta rywalizacja przeradza się w obsesję. Każdy z nich ma inną teorię na to co robi. Niki twierdzi, że wsiadając do bolidu zawsze ma dwadzieścia procent szansy na śmierć. James ma na ten temat mniej wyrafinowane zdanie, dla niego bolid to po prostu - "trumna na kółkach". Ryzyko wliczone jest w zawód.
 
Nadchodzi dzień Grand Prix Niemiec, jest rok 1976. Data jak data, ale Niki nie zapomni jej do końca życia. Na drugim okrążeniu Lauda wylatuje z trasy i uderza w bandę. Odbija się od zapory i wpada pod rozpędzony bolid innego kierowcy. Jego "trumna na kółkach" staje w płomieniach. Kolegom udaje się go wyciągnąć, ale jest ciężko poparzony. Jego twarz wygląda jak otwarta rana, a płuca nawdychały się toksycznych spalin. Dlatego każdy wdech i wydech powodują ogromny ból. Pamiętacie jak sparzyliście się w paluszek?. Bolało prawda?. Teraz wyobraźcie sobie co czuł ten młody człowiek?. Jednak on nie odpuścił. Przechodzi rekonwalescencję, gdzie jedynym jego towarzyszem jest ogromny ból. Opłaciło się. Wszyscy są w ciężkim szoku, kiedy zaledwie sześć tygodni po wypadku wraca na tor. W tym dniu zajmuje czwarte miejsce, ogromny sukces. Za rok czeka go największy. Po raz drugi zdobywa tytuł mistrza świata.
 
Niki Lauda trzy razy zdobywał tytuł mistrzowski. W tym dwa już po wypadku. To nie jest kolejna ckliwa historyjka. To prawdziwa historia, o przyjaźni i poświęceniu. Uczy nas czegoś jeszcze. Zawsze masz kolejną szansę, tylko musisz w to uwierzyć.
 
Pozdrawiam

16 komentarzy :

  1. Zamiast James Hunt przeczytałam Jason Hunt:). Ach ta blogosfera, nieźle wpływa na człowieka.

    Nazwisko Laudy obiło mi się o uszy, choć amatorką wyścigów nie jestem. Jedno jest pewne- facet miał charakter i wolę walki, dlatego właśnie tyle osiągnął. Film godny polecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, a wiesz, że o tym nie pomyślałam:))
      Ja bardzo lubię Formułę 1 i nie mogę doczekać się kolejnego sezonu.
      Jednak nie przez moją manię polecam ten film. To naprawdę dobry obraz, niesłusznie oceniany właśnie przez pryzmat F1. Niki Lauda to wielki człowiek i jego historię powinien poznać każdy, kto uważa, że mu w życiu nie wychodzi. On by miał dla nas jedną radę Nie poddawać się.

      Usuń
  2. Chyba najbardziej wymowna scena w tym filmie to moment kiedy Lauda jeszcze w szpitalu próbuje ponownie ubrać kask ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta spuchnięta głowa, a on pomimo wielkiego bólu wciska ten kask

      Usuń
  3. Na prawdę dobry film! Znamy, mamy, polecamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś mnie popiera

      Usuń
  4. Niesłyszałam o nim... Ale chętnie więcej się dowiem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się świetny film.

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda,zawsze jest kolejna szansa. Tylko często tak trudno nam w to uwierzyć,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Odhaczam na liście " Do obejrzenia " :) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka