Chcesz mieć płaski brzuch? -To weź skakankę i wpraw ją w ruch


"Jeśli Chcesz zmian, zacznij od siebie" - Gandhi
Kto czytał biografię Gandhiego to wie, że to nie było tylko czcze gadanie.


Był jasny słoneczny poranek, kiedy wracałam z Zus-u w dosyć dobrym humorze. Ta miła pani w okienku powiedziała, że jak będę dobrze zapierniczać do siedemdziesiątki. O ile rak mnie przedtem nie wykończy. Wtedy mogę liczyć na kilkaset złotych emerytury. Kiedy tak szłam uśmiechnięta od ucha do ucha, pomyślałam, że dobrze by było coś jeszcze zrobić, by tego wieku dożyć, a później jeszcze jako tako wyglądać, wydając zarobiony szmal.

Sport towarzyszył mi od dziecka, śmiało można powiedzieć, że na jego punkcie mam lekkiego fioła. Trenuję codziennie. Dzisiaj dziewczynki i chłopcy zdradzę wam mały sekret na wysportowaną sylwetkę, a co za tym idzie płaski brzuch.

To wszystko można osiągnąć przy pomocy zwykłej skakanki. Ten prosty sprzęt, docenia wielu sportowców.

SAME PLUSY

- Poprawia koordynację ruchową
- Spala mnóstwo kalorii
- Poprawia jędrność tylnych części ramion
- Podskoki wymuszają wyprostowaną postawę ciała, a co za tym idzie, mięśnie brzucha pracują, by ustabilizować sylwetkę.

Jednak będę szczera. Przynajmniej na początku szykuj się na duży wysiłek, ale kiedy to przetrwasz, szybko zauważysz zmiany. Zaręczam, że już w ciągu tygodnia, twoje mięśnie brzucha, ręce i nogi będą bardziej napięte. Sprawdzone na własnym organizmie. Dlatego jeżeli:
- Nie lubisz ćwiczyć
- Nie lubisz się męczyć
- Zawsze masz wymówkę, "od jutra zacznę ćwiczyć", a jutro mówisz to samo
TO WTEDY NIE JEST TO TRENING DLA CIEBIE

Oczywiście nie każdy lubi sport. Jednak jeżeli z zazdrością spoglądasz na wysportowane sylwetki. Chcesz coś zmienić w swoim życiu. To wygrzeb gdzieś z czeluści piwnicy starą skakankę, pożycz ją od córeczki sąsiada, lub po prostu kup. Pamiętaj najważniejsza jest systematyczność, a później samo wejdzie ci w krew.

NA POCZĄTKU
- Będą bolały cię ręce (to normalne)
- Będą bolały cię łydki (to normalne)
- Będą bolały cię mięśnie brzucha (to normalne)

Przetrwaj to, po kilku dniach przechodzi. Fajnie jest obserwować, jak coraz mniej się człowiek zaplątuje w linkę. Zbity wazon się odkupi. Szrama na buzi zniknie:).

Tutaj macie półgodzinne ćwiczenia z sympatyczną dziewczyną, która wyciśnie z was wszystkie poty. Jest to trening dla początkujących, później poszukajcie wersje bardziej zaawansowane.

Ja już kończę, idę ćwiczyć, a wy zabierajcie się za swoje skakanki.

UWAGA WAŻNE!!
Po ćwiczeniach zawsze pamiętaj o rozciąganiu.


Pozdrawiam





14 komentarzy:

  1. Od jutra nie można? Trzeba koniecznie od dziś? No to faktycznie to nie dla mnie ;)
    A tak poważnie, to stawy do naprawy, więc zostanę przy nordic walking na razie :) choć po przeczytaniu tego tekstu miałam chęć pobiec czym prędzej do córki sąsiada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha Od jutra oczywiście też można:) Stawy rzeczywiście mogą być problemem, choć ja wróciłam do biegania i skakania na skakance po kontuzji kolana. Rehabilitacja pomogła:) Nordic Walking super sprawa, popieram każdą formę ruchu:)

      Usuń
  2. Swego czasu nakręciłam się skakanką, stanowiła świetny dodatek do treningu. A później? A później rzuciłam ją gdzieś w kąt i totalnie o niej zapomniałam!
    Dziękuje za ten wpis, już wiem z kim znów się spotkam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super cieszę się, że przekonałam:) W ćwiczeniach ze skakanką, ważna jest systematyczność, zresztą jak z każdymi ćwiczeniami, a później rzeczywiście to wchodzi w krew i w ciągu całego dnia udaje się wykrzesać trochę czasu. Powodzenia:)

      Usuń
  3. Nawat lubiłam kiedyś skakankę, ale jakoś cieżko mi do niej wrócić. W ubiegłoroczne wakacje kupiłam sobie nową - z licznikiem - i co? Skoczyłam kilka razy dosłownie i coś mi w kostce przeskoczyło boleśnie, ze później przez da dni utykałam. Fakt, o rozgrzewce nie pomyślałam, ale to dlatego, że samo skakanie kojarzyło mi się z rozgrzewką... Po tym incydencie skakanka do dzisiaj leży w kącie. Może jeszcze raz ją wyciagnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej przed skakaniem rozgrzać trochę stawy. Oczywiście jeżeli komuś dokuczają stawy, to przed takimi ćwiczeniami powinien sie skonsultować z ortopedą. Ja zawsze skacze po miękkim podłożu. Jeżeli robię to w domu to wyciągam matę do ćwiczeń i na niej skacze:). Moi znajomi zabierają ze sobą skakanki, kiedy idą pobiegać, lub na zwykły spacer.:) Nie ma to jak ćwiczenia na łonie na tury. Przyjemne z pożytecznym:)

      Usuń
  4. Ja swego czasu bardzo dużo skakałam na skakance i przyniosło to efekty, bo dużo schudłam. Chyba do niej wrócę.

    A ZUS to potrafi człowieka przywrócić do pionu:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Sabina gorąco polecam, skakanie na skakance naprawdę działa:)

      Usuń
  5. uwielbiam skakankę, skaczę codziennie :D i efekty już zaczynają być widoczne - wytrzymałość, smuklejsze ramiona, wyprostowana sylwetka zawsze i wszędzie :) aż miło pomyśleć co będzie dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też skaczę codziennie i naprawdę skakanka przynosi efekty takie jak opisałaś.:)

      Usuń
  6. Uwielbiam ćwiczyć , już drugi rok mi leci jak trwam w tym stanie . Jednakże jeszcze się nie przekonałam do skakania na skakance , główny powód to brak miejsca , ale gdy tylko pogoda wróci to wywlekę się na dwór i spróbuję . Ciekawe ile wytrzymam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłam sojuszniczkę w sporcie:). Ja trenuję od dziecka i kiedyś skakanka służyła mi tylko do poprawienia szybkości i wzmocnienia ciała. Teraz kiedy jestem starsza zauważam, że ma duży wpływ na wygląd sylwetki:) Najgorzej to przetrwać pierwsze dni, później ćwiczenia wchodzą w krew. Trzymam kciuki:)

      Usuń
  7. Lubie skakanke i mam nadzieję że uda się po porodzie do niej wrócić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ci się uda:). Silna z ciebie kobieta!

      Usuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Copyright © 2016 Mam do powiedzenia , Blogger