niedziela, 14 czerwca 2015

Dlaczego teraz żyje się lepiej?


Pewnie narażę się wielu osobom pisząc ten tekst. Szczególnie tym, które lubią narzekać, ale co mi tam. Postawię śmiałą tezę i udowodnię, że mam rację. TAK, TERAZ ŻYJE SIĘ LEPIEJ!.

Ostatnia rozmowa z Maryśką uświadomiła mi, że muszę napisać rozprawkę naukową na temat "Dlaczego teraz żyje się lepiej?". Co prawda Maryśka była nie w sosie, bo kolejny jej narzeczony okazał się palantem. I co chwilę wykrzykiwała - Życie jest do dupy! - I jeszcze cos tam było, co ona mu urwie jak go dorwie. Dlatego postanowiłam wesprzeć przyjaciółkę i wytłumaczyć jej, że jak mu urwie to co ma do urwania. To może się skupić na jaśniejszych stronach życia. Jak np.

  • Pełne półki w sklepach
Już słyszę to jęczenie - tak pełne półki, tylko skąd brać na to wszystko pieniądze?!.
No to sobie wyobraźcie taką sytuację, że macie pieniądze, a nie możecie nic za nie kupić.
  • Internet
- Wójcik proszę napisać rozprawkę o Mickiewiczu!. - Jeny czego ta baba ode mnie wymaga?. Równie dobrze mogła mnie poprosić o napisanie rozprawki o życiu płciowym modliszek. Choć ta informacja aktualnie bardziej przydałaby się Maryśce, która byłemu narzeczonemu mogłaby odgryźć łeb. Takie wymagania za moich czasów szkolnych, były zmorą dzieciaków i ich rodziców. W domu jedna encyklopedia z krótką informacją. Adam Mickiewicz żył i zmarł. I oczywiście nieśmiertelny "Pan Tadeusz".  Z taka rozprawką, wzrok belferki byłby bezcenny. Nie mówiąc o pale, którą bym dostała. Dlatego za każdym taki poleceniem, kryły się wędrówki ludu.
- Nowakowa ma rozszerzoną encyklopedię
- Pod 9 mieszka emerytowany nauczyciel historii
- Może idźcie na plebanię?
Nie było prosto. Teraz jedno kliknięcie w internecie podaje ci informację na tacy. Już Maryśce napisałam rozprawkę o modliszkach. Biedny były narzeczony.

  • Telefon
Kiedyś na telefon czekało się po dwadzieścia lat. I właściwie nikt nie mógł zagwarantować, że go ci założą. Ile ja się nastałam w kolejkach na poczcie by zadzwonić do mamy do pracy. I ta rozmowa.
- Halo!!!
- Halo mamo, czy ty mnie słyszysz?
- Halo, dlaczego ty mnie nie słyszysz?. Przecież głośno się drę!.
Teraz każdy ma telefon i nawet nie zdaje sobie sprawy jaka to wygoda.

  • Ksero
Teraz gdy coś chcesz skserować. Wciskasz jednym paluszkiem przycisk i ci drukuje dowolną ilość pieniędzy. Wróć!.. tzn. dowolną ilość materiałów:).
Kiedyś gdy chciało się coś powielić. Brało się dwie kartki, pomiędzy które wkładało się kalkę z tuszem. I bez specjalnej nadziei, że uda ci się bezbłędnie coś napisać. Naparzało się w twarde przyciski maszyny do pisania.

  • Karty kredytowe
Jeżeli już masz środki na koncie i nie chce ci się dźwigać ciężkiego bilonu. To idąc do prawie każdego sklepu. Choć do niedawna "Biedronka" była tu odstępstwem od normy. Możesz zapłacić kartą kredytową. Jeszcze 15 lat temu obowiązywały czeki. Nie było bankomatów. Czeki otrzymywało się w ograniczonej ilości. I jak te świstki się kończyły trzeba było wystąpić o kolejne. Mojej koleżanki syn to świetnie określił
- Ekstra, normalnie Matrix!



To taka skrócona lista. Z pewnością możecie do niej dodać coś od siebie. Ja idę pocieszyć Maryśkę. Mam dla niej prezent. Rozprawkę o Czarnych Wdowach.

Pozdrawiam
 

9 komentarzy :

  1. Jest Internet-fakt. I ludzie udostepniaja zlote mysli, ale pojecia nie maja od kogo pochodza.. Sa telefony -fakt i teraz spotykajac sie siedzimy w ciszy i grzebiemy w tych telefonach. I tak dalej i tak dalej. Pewnie masz racje' zycie teraz jest wygodniejsze.. Ale moim zdaniem jest plytkie i ubogie w tym innym znaczeniu.. Jesli wiesz co mam na mysli. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam, ze teraz życie jest lepsze. I to jest prawda, ale to nie oznacza, że ludzie potrafią z tego korzystać.:) Moje życie na pewno nie jest płytkie, ani ubogie w wartości. Choć przecież na co dzień korzystam z tych udogodnień:) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Nie chodzilo mi o konkretne osoby. Tez korzystam z tych udogodnien na codzien. Mowie, co widze ogolem, jak patrze na ludzi np jadacych busem.. Ja sie tez nie do konca zgadzam z tym, ze kiedys bylo gorzej.. Bylo blizej... Blizej nam bylo do siebie nawzajem. A kwestia ekonomiczna dla mnie nie ma wiekszego znaczenia.

      Usuń
    3. Wiesz czasem się zastanawiam nad tym czy kiedyś było bliżej?. Przecież wielu z tych ludzi, których uważałam za ciocie lub wujków. Tylko dlatego, że byli rodzicami moich znajomych. Teraz oddaliło się od siebie. Mieszkaliśmy na jednym kierdlu w bloku i chyba byliśmy skazani na siebie. Wtedy to jakoś funkcjonowało. Może dlatego, że byliśmy zbyt skupieni na przetrwaniu i na inne rzeczy już nie starczyło energii. Pewnie, że fajnie wspominam obiady u sąsiadów, lub wyświetlane na prześcieradle "filmy z projektora". Tylko teraz też koledzy i koleżanki moich dzieci przychodząc do nas też mogą liczyć na ciepły posiłek, czy dobrą zabawę. Z tą różnicą, że teraz ja jestem ciocią:)

      Usuń
  2. Kiedy ja dostałam pierwszą miesiączkę, były już w sklepach podpaski, kiedy szłam do szkoły niektórym rodzice już regularnie kupowali chusteczki higieniczne, gdy urodził się mój młodszy brat- gdzieś, okazyjnie, do chrztu kupiono mu na sztuki dwa pampersy... Kurczę. Wtedy był inny klimat i inni byli ludzie, bo musieli liczyć na siebie nawzajem, ale łatwo nie było na pewno.
    A że ludzie mieli pieniądze... gdyby były pełne półki w sklepach, to tak samo jak dziś by nie mieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo lepiej mieć pieniądze niż nie:) To prawda trzeba było walczyć o wszystko. Podpaski materiał deficytowy:) przeważnie wata, którą też trudno było dostać. Co do ludzi, teraz też można trafić na tych na których można liczyć. Ja przynajmniej mam to szczęście:)

      Usuń
  3. Ostatnio odnoszę wrażenie, że ludzie nie potrafią obsługiwać internetu i telefonu, w tym sensie, że stało się to ich obsesją. Jesteśmy od tych rzeczy uzależnieni i coraz częściej wybieramy wirtualny świat, zamiast realnego, bo każdy gapi się tylko w smarftona. Ja zaczynam nie lubieć tego naszego dzisiaj, bo staliśmy się nie tylko niewolnikami technologii, ale też i słowa. Trzeba dwa razy pomyśleć, zanim się coś powie, bo inaczej zostanie się oskarżonym o nietolerancję, czy inne takie. Więc jest lepiej, ale jednak gorzej :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że ludzie uzależnili się od sprzętów i internetu. Tylko kto powiedział, że to ma mieć wpływ na moje życie?. Ja nadal podtrzymuje, że teraz jest lepiej. Choć jak każdy wspominam tamte czasy z nostalgią.:) W końcu to było moje dzieciństwo:)

      Usuń
  4. Zamiast narzekać na obecne czasu czy też wzdychać za starymi wystarczy po prostu zaakceptować i polubić obecne. Owszem nie zawsze jest proste ale da się. :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka