czwartek, 29 października 2015

Nieczynne do odwołania

  Jak to mówią lepiej późno niż wcale. Dlatego prawie, aż dwa lata od założenia tego bloga, zajęło mi zrozumienie, jakie teksty chce, by zawierał

   Wbrew pozorom, co o tym myślą osoby postronne, blogowanie to nie jest taka łatwa sprawa. Nie wystarczy wymyślić kilka słów, sklecić je w jakieś sensowne zdania i wrzucić do sieci. A rozszalały tłum będzie krzyczał: Jeszcze!...Błagamy o jeszcze!! Niestety to nie takie proste. Droga ku spełnieniu, wiedzie przez pot i łzy. Dlatego dobrze, by było, żeby jeszcze to, co piszesz, sprawiało ci przyjemność. Ja ostatnio niestety czułam, że już nie sprawia. Olśnienie przyszło w pewnym momencie, kiedy zrozumiałam, że chcę tworzyć? O tak! Po stokroć tak! Przecież zawsze chciałam, ale opowiadania. Jak patrzę na moje posty, to lanie tak zwanej wody, przynosiło mi największą frajdę, a słowa same się układały w zdania. Dlatego z tym nowym odkryciem musiałam coś zrobić.
 
  Odkurzam wszystko, co odkładałam do szuflady, łącznie z pomysłami. I oddaję się pod oko krytyki profesjonalistów:) Pewnie, że to boli, jednak jeżeli do łyżki dziegciu dodają słowa otuchy w stylu: "Czyta się dobrze", to człowiek łapie wiatr w żagle i chce się uczyć dalej. Nie chcę pisać, krótkich opowiadań, skleconych specjalnie pod blog. Myślę, o tych dłuższych, a to wymaga czasu. Jak to pisał Stephen King: "Jeżeli nie masz czterech godzin dziennie na pisanie swoich tekstów i tyle samo na czytanie książek, nie możeś być dobrym pisarzem". Osiem godzin związanych z tym, co kochasz! Nie ma lepszej pracy! Niestety rzeczywistość dla mnie nie jest taka łaskawa. Nie zarabiam na tym, co piszę, dlatego muszę podzielić swój czas też na inne obowiązki. Jednak nadal będę się szkolić.
 
   Właściwie to zastanawiałam się nad zamknięciem tej strony. Taki chwilowy impuls, który rozlał się po mojej mózgownicy, pod wpływem choroby i rozczulania się nad sobą:) Jednak temu miejscu poświęciłam trochę czasu, poznałam wspaniałe osoby i to właśnie Wy staliście się moimi pierwszymi czytelnikami, za co jestem bardzo wdzięczna:) Dlatego z dzisiejszym dniem zawieszam na jakiś czas pisanie na blogu. Oczywiście nadal będę pisać, ale na razie skupię się na poprawie opowiadań i pisaniu tych nowych. Te pojawią się tutaj, dopiero wtedy, kiedy przejdą przez sito "krytyków". Może jak mi odbije, a że tak będzie, jestem tego pewna ( w końcu u mnie to norma) i będę miała trochę wolnego czasu:), to znowu dodam wpis w stylu: "10 powodów, dla których warto przestać czytać moje posty!". Dlatego moi drodzy jak to mawiał jeden robot:  I'll be back!
 

Pozdrawiam

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zapraszam do rozmowy ze mną przez komentarze. Będzie mi miło, jak dołączysz do dyskusji.

Obraźliwe teksty, jak i jego właściciela od razu wywalę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka